Sankcje dla MKS-u?
10.02.2009
Dąbrowianie przegrali piąte spotkanie z rzędu na własnym parkiecie. Sporo do życzenia pozostawiał również ich styl gry. - Głównie mam pretensje do doświadczonych zawodników. Tych, którzy grali już na I-ligowych parkietach. To oni powinni ciągnąć zespół, w momencie gdy są problemy. Tymczasem nie biorą na siebie odpowiedzialności, a czasami popełniają wręcz juniorskie błędy - mówi ze złością Wojciech Wieczorek, trener MKS-u.
W meczu ze Stalą, o porażce zadecydowała przespana pierwsza kwarta. Ten scenariusz powtarza się już od dłuższego czasu na parkiecie w Dąbrowie Górniczej. Również w spotkaniach z Siarką Tarnobrzeg i ŁKS-em Łódź podopieczni Wojciecha Wieczorka nie potrafili utrzymać równej dyspozycji przez 40 minut. - Gramy falami. Na tym poziomie rozgrywkowym nie mogą zdarzać nam się takie przestoje, gdyż często nie ma później możliwości odrobienia strat - wyjaśnia Łukasz Szczypka, obrońca dąbrowian.
Do końca rundy zasadniczej pozostało sześć kolejek. Strefa play-off po porażce ze Stalą oddaliła się od MKS-u. Niewykluczone, że o awansie do czołowej ósemki zadecyduje ostatnie spotkanie, w którym dąbrowianie zmierzą się u siebie z Żubrami Białystok. - Jeśli do tego momentu nic się nie zmieni w naszej grze, to nie będziemy mieli z nimi szans - twierdzi zmartwiony Wieczorek. Sztab szkoleniowy zastanawia się nad tym, co zrobić, by poprawić grę zespołu. - Nie wykluczamy kar finansowych. Już przed meczem w Katowicach przeprowadziliśmy poważne rozmowy z zawodnikami i wówczas, przyniosło to skutek. Teraz nie wykluczamy poważniejszych sankcji - zastanawia się Piotr Laube, kierownik drużyny.
W meczu ze Stalą, o porażce zadecydowała przespana pierwsza kwarta. Ten scenariusz powtarza się już od dłuższego czasu na parkiecie w Dąbrowie Górniczej. Również w spotkaniach z Siarką Tarnobrzeg i ŁKS-em Łódź podopieczni Wojciecha Wieczorka nie potrafili utrzymać równej dyspozycji przez 40 minut. - Gramy falami. Na tym poziomie rozgrywkowym nie mogą zdarzać nam się takie przestoje, gdyż często nie ma później możliwości odrobienia strat - wyjaśnia Łukasz Szczypka, obrońca dąbrowian.
Do końca rundy zasadniczej pozostało sześć kolejek. Strefa play-off po porażce ze Stalą oddaliła się od MKS-u. Niewykluczone, że o awansie do czołowej ósemki zadecyduje ostatnie spotkanie, w którym dąbrowianie zmierzą się u siebie z Żubrami Białystok. - Jeśli do tego momentu nic się nie zmieni w naszej grze, to nie będziemy mieli z nimi szans - twierdzi zmartwiony Wieczorek. Sztab szkoleniowy zastanawia się nad tym, co zrobić, by poprawić grę zespołu. - Nie wykluczamy kar finansowych. Już przed meczem w Katowicach przeprowadziliśmy poważne rozmowy z zawodnikami i wówczas, przyniosło to skutek. Teraz nie wykluczamy poważniejszych sankcji - zastanawia się Piotr Laube, kierownik drużyny.
Polecane
Koszykówka
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów