Ruch zabezpieczył tyły
06.03.2009
Już na pierwszy rzut oka widać, że formacją, z jakiej jesienią byli w Zdzieszowicach najmniej zadowoleni, jest defensywa. Spośród pięciu zawodników, którzy trafili zimą do klubu, pięciu występuje w obronie, zaś ostatni między słupkami. Ryszard Okaj o każdym z pozyskanych graczy wypowiada się w superlatywach. - Bo i wszyscy na to zasługują - uśmiecha się szkoleniowiec. Jego zdaniem, cała piątka będzie stanowić ogromne wzmocnienie kadry.
- Tomek Drąg to wojownik, wzór do naśladowania dla młodzieży. Rafał Jakubczak ma świetne warunki fizyczne. Atut Mateusza Soboty stanowi to, że jest młodzieżowcem, ale i bez tego ma duże szanse na grę. Spore nadzieje wiążę też z Tomkiem Starowiczem. Miał kłopoty ze zdrowiem, ale gdy dojdzie do siebie, może stać się podstawowym prawym obrońcą. Marcin Feć? Jego przyjście to dla nas super sprawa. Potrzebowaliśmy takiego bramkarza - zaznacza Okaj. Opiekun zdzieszowiczan przyznaje, że - choć jego klub już teraz należy uznać w III lidze za jednego z "królów polowania" - to jednak miał większe ambicje.
Nie wszystkie transfery "wypaliły". Przede wszystkim chodzi o dwóch zawodników, którymi Okaj chciał zwiększyć siłę rażenia zespołu. Niewykluczone, że ich temat wróci latem.
- Tomek Drąg to wojownik, wzór do naśladowania dla młodzieży. Rafał Jakubczak ma świetne warunki fizyczne. Atut Mateusza Soboty stanowi to, że jest młodzieżowcem, ale i bez tego ma duże szanse na grę. Spore nadzieje wiążę też z Tomkiem Starowiczem. Miał kłopoty ze zdrowiem, ale gdy dojdzie do siebie, może stać się podstawowym prawym obrońcą. Marcin Feć? Jego przyjście to dla nas super sprawa. Potrzebowaliśmy takiego bramkarza - zaznacza Okaj. Opiekun zdzieszowiczan przyznaje, że - choć jego klub już teraz należy uznać w III lidze za jednego z "królów polowania" - to jednak miał większe ambicje.
Nie wszystkie transfery "wypaliły". Przede wszystkim chodzi o dwóch zawodników, którymi Okaj chciał zwiększyć siłę rażenia zespołu. Niewykluczone, że ich temat wróci latem.
Polecane