Drugi zespół Ruchu Chorzów pokonał Polonię Łaziska Górne 1-0 i awansował na 3 miejsce w tabeli III ligi śląsko - opolskiej (północ). Zwycięskiego gola dla gospodarzy strzelił w 81 minucie Daniel Szymański.
Ruch II Chorzów - Polonia Łaziska Górne 1-0. "Dwójka" wskakuje na podium
12.10.2013
Wydarzenie
W 81. minucie koszmarny błąd defensywy Polonii wykorzystał Rafał Stanisławski, który przejął piłkę w polu karnym gości. Napastnik Ruchu dograł do nieobstawionego Daniela Szymańskiego, a ten z kilku metrów nie mógł się pomylić.
Bohater
Dobrze z przodu prezentował się Rafał Stanisławski, który cały czas starał się szukać gry. To on miał główny udział przy zdobyciu zwycięskiego gola dla Ruchu. W 75 minucie sam mógł wpisać się na listę strzelców, ale po jego strzale piłka trafiła w słupek
Co ciekawego
- Już w 5. minucie pierwszą okazję mieli aktywniejsi od początku spotkania Poloniści. Mateusz Mazurek dobrze zacentrował w pole karne, tam znalazł się Mateusz Majsner, lecz jego uderzenie głową było minimalnie niecelne
- Od początku drugiej połowy gra toczyła się w środku pola. Aż do 65. minuty. Wtedy Mateusz Majsner wpadł w szesnastkę Ruchu i wydaje się, że został podcięty przez Kamila Lecha, jednak sędzia nie odgwizdał w tej sytuacji rzutu karnego
- Chwilę później Krzysztof Palej znów podjął kontrowersyjną decyzję. Rafał Stanisławski uciekł Markowi Mazurowi i znalazł się oko w oko z Bartoszem Gocykiem. Kapitan gości zdążył jednak dogonić napastnika Ruchu i powalić go na murawę. Wydawało się, że była to ostatnia interwencja środkowego obrońcy gości w tym spotkaniu, lecz arbiter pokazał Mazurowi tylko żółty kartonik
- Na 10 minut przed końcem meczu lewą flanką pomknął Bartosz Włodarczyk. Defensor "Niebieskich" wyłożył futbolówkę Łukaszowi Tymińskiemu, lecz ten zamiast oddać strzał wdał się w drybling i zanotował stratę
- W doliczonym czasie gry strzelec bramki Daniel Szymański mógł podwyższyć na 2-0, ale w sytuacji sam na sam tym razem lepszy był bramkarz ekipy z Łazisk
- Podopieczni trenera Karola Michalskiego dopiero drugi raz w tym sezonie zagrali "na zero z tyłu"
- Na trybunie przy Cichej zasiedli Dariusz Smagorowicz, Mirosław Mosór i Dariusz Gęsior
W 81. minucie koszmarny błąd defensywy Polonii wykorzystał Rafał Stanisławski, który przejął piłkę w polu karnym gości. Napastnik Ruchu dograł do nieobstawionego Daniela Szymańskiego, a ten z kilku metrów nie mógł się pomylić.
Bohater
Dobrze z przodu prezentował się Rafał Stanisławski, który cały czas starał się szukać gry. To on miał główny udział przy zdobyciu zwycięskiego gola dla Ruchu. W 75 minucie sam mógł wpisać się na listę strzelców, ale po jego strzale piłka trafiła w słupek
Co ciekawego
- Już w 5. minucie pierwszą okazję mieli aktywniejsi od początku spotkania Poloniści. Mateusz Mazurek dobrze zacentrował w pole karne, tam znalazł się Mateusz Majsner, lecz jego uderzenie głową było minimalnie niecelne
- Od początku drugiej połowy gra toczyła się w środku pola. Aż do 65. minuty. Wtedy Mateusz Majsner wpadł w szesnastkę Ruchu i wydaje się, że został podcięty przez Kamila Lecha, jednak sędzia nie odgwizdał w tej sytuacji rzutu karnego
- Chwilę później Krzysztof Palej znów podjął kontrowersyjną decyzję. Rafał Stanisławski uciekł Markowi Mazurowi i znalazł się oko w oko z Bartoszem Gocykiem. Kapitan gości zdążył jednak dogonić napastnika Ruchu i powalić go na murawę. Wydawało się, że była to ostatnia interwencja środkowego obrońcy gości w tym spotkaniu, lecz arbiter pokazał Mazurowi tylko żółty kartonik
- Na 10 minut przed końcem meczu lewą flanką pomknął Bartosz Włodarczyk. Defensor "Niebieskich" wyłożył futbolówkę Łukaszowi Tymińskiemu, lecz ten zamiast oddać strzał wdał się w drybling i zanotował stratę
- W doliczonym czasie gry strzelec bramki Daniel Szymański mógł podwyższyć na 2-0, ale w sytuacji sam na sam tym razem lepszy był bramkarz ekipy z Łazisk
- Podopieczni trenera Karola Michalskiego dopiero drugi raz w tym sezonie zagrali "na zero z tyłu"
- Na trybunie przy Cichej zasiedli Dariusz Smagorowicz, Mirosław Mosór i Dariusz Gęsior
Polecane