Rozrost beniaminka - nowa siedziba, sektor gości i... akademia?

04.07.2013
Nadwiślan Góra, awansując do III ligi, osiągnął największy sukces w historii klubu. Nie zamierza na tym jednak poprzestać i intensywnie pracuje nad stworzeniem solidnych fundamentów. I to dosłownie!
W Górze po awansie zabrano się do prac remontowych na stadionie. Przede wszystkim, potrzebny jest sektor gości. - Prace nad jego stworzeniem już zaczęliśmy. Mamy zamówione ogrodzenie na ten sektor. Będzie sobie liczył 40 miejsc siedzących. Wejście na tę trybunę będzie osobne, za ławkami rezerwowymi. Między spikerką a ławką gospodarzy będzie mała trybuna na 50 osób. To stworzy nam w sumie ponad 500 miejsc na całym stadionie, czym spełnimy wymagania III ligi. Prócz tego planujemy wymianę ławek rezerwowych. Piłkarze będą siedzieć na fotelach, nie na ławkach - wylicza Sławomir Bartoszek, prezes Nadwiślana, w rozmowie z sps24.pl.

W najbliższym czasie zmieni się też siedziba Nadwiślana. - Już od dawna budynek Rybaczówki przeznaczony był dla Nadwiślana. - Teraz w końcu znaleźliśmy inwestora. W tym tygodniu ruszamy z remontem tego budynku. W połowie rundy jesiennej na pewno będziemy mieć oddane szatnie i część socjalna - mówi Sławomir Bartoszek. - Docelowo cała Rybaczówka będzie do naszej dyspozycji. To jest ogromna inwestycja, bo trzeba zrobić odwodnienie budynku, izolację termiczną, wymienić okna, drzwi i dach. Staramy się o fundusze z ochrony środowiska, a także kultury. Chcemy zamontować baterie słoneczne, by zmniejszyć koszty energii - wylicza prezes Nadwiślana. - Na drugim i trzecim piętrze, nad szatniami, będzie klubokawiarnia z antresolą. Planujemy tam zrobić salę wideo, gdzie można będzie oglądać mecze. Mamy wiele osób, które dobrze nam życzą i sporo pomagają - mówi prezes Bartoszek.

Trwają także prace nad utworzeniem akademii Nadwiślana Góra. - Jest to bardzo realne. Jesteśmy po rozmowach z trenerami. Wszystko oczywiście zależy od tego jak będzie się rozwijała sytuacja w klubie. To jest ciężki temat, bo żeby zrobić szkółkę z prawdziwego zdarzenia to musielibyśmy mieć to połączone ze szkołą, klasami sportowymi. Do tej pory nie było takiej możliwości w naszej gminie, ale od przyszłego roku wznowimy rozmowy. W najbliższej przyszłości chcemy bardzo mocno postawić na szkolenie młodzieży. I to nie tylko z Góry, bo tu po prostu jest zbyt mało chłopaków, by stworzyć drużyny - twierdzi Sławomir Bartoszek.
źródło: sps24.pl

Przeczytaj również