Reprezentacja Polski wierzy w szczęśliwą magię "Piramidy" w Tychach

03.03.2009
Leo Beenhakker wierzy w magię szczęśliwych miejsc. Pod koniec marca trener polskiej reprezentacji zabierze polskich piłkarzy na dwa dni do przyjaznego hotelu "Piramida" w Tychach.
Jego właścicielem jest zapalony kibic kadry i bioenergoterapeuta Tadeusz Cegliński - czytamy w "Przeglądzie Sportowym".

Nie tylko on jest przekonany, że właśnie pozytywne prądy emitowane w tym budynku pomogły biało-czerwonym w pamiętnych zwycięstwach nad Portugalią (2-1) w el. EURO 2008 i Czechami (2-1) w kwalifikacjach do przyszłorocznego mundialu.

Tym razem będzie chodzić tylko o mecz z San Marino, który odbędzie się 1 kwietnia, ale selekcjoner postanowił dmuchać na zimne. Polacy mogliby się wprawdzie skorzystać z hotelu pod Kielcami, bo właśnie w tym mieście będzie rozegrany mecz, ale tam mają zaplanowany jedynie ostatni nocleg.
źródło: Przegląd Sportowy

Przeczytaj również