Ramadan przeszkodził Sibouihowi

03.12.2008
- Naszym największym wzmocnieniem w rundzie jesiennej był... trener Adam Nocoń - przekonuje Dariusz Nowak, bramkarz Skałki Żabnica, lidera II grupy śląskiej IV ligi.
Bramkarz Skałki Żabnica z satysfakcją może patrzeć na tabelę po rundzie jesiennej. Zespół  ma 46 punktów, o 7 "oczek" wyprzedzając drugą w stawce Przyszłość Rogów. Co więcej, imponujący jest również bilans bramkowy lidera, który wynosi 44-6.

- Sześć bramek puszczonych w jednej rundzie to mój rekord - mówi Nowak. - Mamy bardzo mocną defensywę. Stoperzy Vlado Vesely i Jan Beliancin trzymali obronę, której filarem, zwłaszcza w drugiej części jesiennych rozgrywek, był Salah Sibouih. Początek miał słabszy, bo zgodnie z kanonami swojej religii - przestrzegając zasad ramadanu - pościł całymi dniami. W drugiej linii grę prowadzili Grzegorz Kolisz i Rafał Łybyk, a Marcin Kondzielnik okazał się naszą siłą napędową - wylicza golkiper Skałki.

Pretensje można mieć jedynie do formy napastników. - Michal Vozar i Jan Jetko strzelili "tylko" po 5 bramek. Zimą nasi działacze mają się rozglądać za snajperem, ale moich zdaniem Słowaków też stać na skuteczną grę. Naszym największym wzmocnieniem w rundzie jesiennej był jednak... trener Adam Nocoń - uważa Nowak.

Więcej w Dzienniku "SPORT"
źródło: SPORT

Przeczytaj również