Rafał Andraszak: Miałem propozycje z GKS-u Katowice i Wisły Płock
12.03.2010
Rafał Andraszak powalczy wiosną z Ruchem Zdzieszowice o awans do II ligi, ale - jak się okazuje - niewiele brakowało, by piłkarz, który ostatnio reprezentował barwy I-ligowej Floty Świnoujście, nadal grywał na zapleczu ekstraklasy. - Miałem poważną ofertę z Wisły Płock i kilku innych klubów. Ostatecznie z Płockiem się nie dogadałem. Później była propozycja z Olimpii Grudziądz, gdzie już praktycznie kontrakt miałem w ręku, ale i z tego nic nie wyszło - opowiada.
Wtedy doświadczony skrzydłowy postanowił wrócić na Śląsk. - Spory wpływ na taką decyzję, miała moja 5-letnia córka, która chce mieć blisko siebie tatę. Pojawiła się propozycja z GKS-u Katowice, ale i tam ostatecznie umowy nie podpisałem - tłumaczy.
- Później dostałem telefon ze Zdzieszowic i po rozmowie z prezesem Krystianem Chmielem doszedłem do wniosku, że przejdę na pół roku do Ruchu, a później zobaczymy. Nie ukrywam, że na taką decyzję duży wpływ miał mój kolega z boiska, Marcin Feć, który bardzo pozytywnie przedstawił mi klub ze Zdzieszowic - przyznaje były zawodnik Piasta Gliwice i Górnika Zabrze.
Wtedy doświadczony skrzydłowy postanowił wrócić na Śląsk. - Spory wpływ na taką decyzję, miała moja 5-letnia córka, która chce mieć blisko siebie tatę. Pojawiła się propozycja z GKS-u Katowice, ale i tam ostatecznie umowy nie podpisałem - tłumaczy.
- Później dostałem telefon ze Zdzieszowic i po rozmowie z prezesem Krystianem Chmielem doszedłem do wniosku, że przejdę na pół roku do Ruchu, a później zobaczymy. Nie ukrywam, że na taką decyzję duży wpływ miał mój kolega z boiska, Marcin Feć, który bardzo pozytywnie przedstawił mi klub ze Zdzieszowic - przyznaje były zawodnik Piasta Gliwice i Górnika Zabrze.
Polecane
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku