Radzionków - Strzelce Opolskie 3-1. "Cidry" odkupiły winy... połowicznie

09.11.2013
Podopieczni Wojciecha Osyry - Ruch Radzionków - pokonali outsidera grupy północnej III ligi - Piasta Strzelce Opolskie - ale nie zachwycili grą i skutecznością.
Wydarzenie
"W związku z wynikiem uzyskanym w minioną niedzielę, w meczu z Polonią Łaziska Górne, gdzie Ruch Radzionków przegrał aż 1-6 pragniemy przeprosić za ten wynik i nasz występ wszystkich kibiców, sympatyków i ludzi, którzy trzymają kciuki za Ruch Radzionków. Taki wynik nie powinien mieć miejsca i nie przystoi nam zawodnikom reprezentującym barwy tego Klubu" - tak brzmiało oświadczenie zawodników i trenerów "Cidrów", opublikowane na klubowej stronie internetowej przed meczem z Piastem. To bardzo rzadka forma „odkupienia boiskowych win”. Udało się to również na murawie, choć pewnie kibice Ruchu spodziewali się bardziej efektownego zwycięstwa, a przede wszystkim - lepszej gry swych ulubieńców.

Bohater
We wcześniejszych 14 meczach w tym sezonie Adam Toszek (na zdjęciu) strzelił tylko jednego gola dla "Cidrów", choć wielokrotnie ustawiany był na samej „szpicy” ataku Ruchu. Dziś zdobył dwa - szalenie ważne. Dały bowiem żółto-czarnym nieco spokoju w grze w meczu, który - patrząc na tabelę - po prostu „musieli” wygrać.

Kontrowersje
Dwie decyzje arbitra. W 59 min podyktował „jedenastkę” dla gości - i wyrzucił z boiska Michala Farksza - w kuriozalnej sytuacji, sprowokowanej przez samych radzionkowian. Robert Kurzeja - goniąc piłkę - zastopował ją na linii końcowej, po czym wybiegł poza boisko. Wracając na nie, przewrócił się w starciu ze starającym się nakryć piłkę Dariuszem Poturalskim i blokującym ją obrońcą Ruchu. Zostało to przez sędziego zinterpretowane jako faul - stąd karny i czerwona kartka. Chwilę potem Ireneusz Sipiora wyrównał siły, za drugie „żółtko” usuwając z murawy Marcina Jysa. Faul jednak - w ocenie wielu - nie kwalifikował się na kartkowe upomnienie....

Co ciekawego
- Goście przyjechali do Radzionkowa ledwie w 13-osobowym składzie, mieli więc na ławce jedynie rezerwowego bramkarza oraz jednego zawodnika z pola.

- Nim radzionkowianie objęli prowadzenie - Adam Toszek zmienił lot piłki, uderzonej z rzutu wolnego w światło bramki przez Michala Farkasza - goście mieli znakomitą okazję. Wybijając piłkę, Dariusz Poturalski zagrał pod nogi Przemysława Korchuta, którego strzał do pustej bramki... trafił w słupek!

- Chwalony zazwyczaj bramkarz Ruchu miał dziś kiepski dzień. W 23 min wypuścił z rąk piłkę po niezbyt silnym strzale Daniela Rychlewicza z rzutu wolnego. Dobitka Korchuta z 3 metrów była jednak niecelna.

- Swą pierwszą bramkę dla radzionkowian zdobył Wojciech Popiel.

- Tomasz Suchecki, pomocnik Ruchu, już od ponad miesiąca zmaga się z urazem mięśnia dwugłowego. Wobec „krótkiej ławki”, z reguły dogrywał jednak spotkania, czasami „na jednej nodze”. Tym razem jednak - wyraźnie utykając - zakończył swój udział w meczu już w 74 minucie.

Przeczytaj również