Przyszłość śrubuje rekord
Po siedmiu kolejkach jedenastka z Rogowa znajduje się na czele tabeli. Paweł Sibik, szkoleniowiec Przyszłości, uważa jednak, że dorobek punktowy jego piłkarzy mógłby być wyższy. - Była szansa na komplet zwycięstw. W szóstej kolejce zremisowaliśmy jednak na wyjeździe z Rekordem Bielsko-Biała. Żałuję, bo byliśmy zespołem zdecydowanie lepszym. Nie wykorzystaliśmy jednak kilku dogodnych okazji na podwyższenie prowadzenia i w samej końcówce bielszczanie wyrównali - wspomina opiekun lidera.
Tym, z czego Sibik może w pełni zadowolony, jest postawa graczy ofensywnych. Od początku sezonu wysoką skuteczność prezentują napastnicy: Piotr Kuś, Wojciech Dzierżenga, Piotr Kobeszko i Tomasz Świerzyński. - Kto wie, może któryś z nich sięgnie po tytuł najlepszego strzelca ligi - zastanawia się trener zespołu, ale dodaje zaraz, że występ w najbliższej kolejce Dzierżengi stoi pod dużym znakiem zapytania. Zawodnik boryka się z urazem stawu skokowego,
Absencja 27-latka byłaby o tyle znacząca, że rywalem Przyszłości będzie wicelider Skałka Żabnica. - Naszego sobotniego przeciwnika należy zaliczyć do jednego z głównych kandydatów do awansu. Podobnie jak Polonię Łaziska Górne, z którą zmierzymy się tydzień później. Te dwa mecze będą solidnym sprawdzianem dla moich zawodników. Jeśli chcemy wywalczyć awans, to musimy w takich pojedynkach punktować. Naszym priorytetem było jednak stworzenie drużyny grającej ładną dla oka piłkę. To się udało - zaznacza Sibik.
Dobre rezultaty pozwolą na coś jeszcze. Przyszłość Rogów od siedemnastu spotkań, licząc także mecze ubiegłego sezonu, nie zaznała goryczy porażki! - Chcemy śrubować ten rekord - zapowiada szkoleniowiec IV-ligowca.