Przebudzenie Slavii

05.11.2008
- Na początku tego roku radykalnie odmłodziliśmy kadrę. Początkowo z wynikami bywało różnie, ale - jak wiadomo - młodość rządzi się swoimi prawami - mówi Dariusz Dobiech, kierownik sekcji piłki nożnej Slavii Ruda Śląska.
W tym sezonie zespół zdążył pokazać już dwa oblicza. Drużyna, która w pierwszej części rundy jesiennej grała chimerycznie, a przede wszystkim nieskutecznie, w pewnym momencie złapała wiatr w żagle. Dzięki siedmiu meczom bez porażki podopieczni Tomasza Grozmaniego miejsce w dole tabeli zamienili na dziewiątą lokatę. - Na początku tego roku radykalnie odmłodziliśmy kadrę. Początkowo z wynikami bywało różnie, ale - jak wiadomo - młodość rządzi się swoimi prawami. Konsekwentnie dawaliśmy jednak szanse gry określonej grupie piłkarzy, co teraz przynosi efekty - cieszy się Dariusz Dobiech, kierownik sekcji piłkarskiej klubu.

Poprawie uległa zarówno gra obronna, jak i poczynania w ofensywie. Wystarczy powiedzieć, że we wspomnianych siedmiu starciach Slavia zanotowała bilans bramkowy 13-4. - W kilku pierwszych kolejkach rozgrywek przegrywaliśmy w doprawdy przedziwny sposób. Przykładowo, w ciągu dziesięciu minut wyjazdowej konfrontacji z MKS Myszków potrafiliśmy zmarnować trzy stuprocentowe sytuacje! Bez wątpienia początkową część sezonu nasi napastnicy po prostu przespali. Teraz jednak prezentują się już imponująco - zaznacza Dobiech.

Mimo świetnej ostatnio passy, rudzianie mocno stąpają po ziemi. - By walczyć w IV lidze o coś więcej, potrzebowalibyśmy lepszej organizacji klubu. Nie cierpimy na nadmiar pieniędzy, dlatego inwestujemy w młodych graczy. Musimy się też liczyć z tym, że w miarę ich lepszej postawy, po kilku zaczną się zgłaszać lepsze kluby. Na razie jednak żaden z nich nie myśli o odejściu. Dobra atmosfera w szatni robi swoje - zapewnia kierownik.

Poważnym sprawdzianem dla Slavii będzie sobotnie spotkanie z Zagłębiakiem Dąbrowa Górnicza, jedną z czołowych ekip ligi.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również