Problemy Naprzodu Rydułtowy. Zostało czterech graczy...

28.01.2012
IV-ligowiec przegrał 1-5 z Energetykiem ROW Rybnik. Jednak to nie wynik martwi trenera klubu z Rydułtów, Jana Furlepę. Gorsze jest to, że w Naprzodzie brakuje... zawodników.
14. klub II grupy IV ligi śląskiej ma problemy finansowe, co przekłada się na braki kadrowe. - Jeżeli chodzi o wzmocnienia, to będę czekał do ostatniego meczu. Została grupa młodzieżowców i juniorów oraz czterech zawodników z podstawowego składu w pierwszej rundzie. Nie będę płakał, mamy ciężką sytuację kadrową. Jeżeli mamy się utrzymać, to musi przyjść co najmniej sześciu wartościowych zawodników - mówił po sparingu z Energetykiem ROW Rybnik Jan Furlepa, człowiek, który w ubiegłym sezonie z tym klubem awansował do II ligi, a obecnie pracuje w Rydułtowach.

Szkoleniowiec zaplanował 10 sparingów w tym sezonie przygotowawczym. - Chciałem grać z mocnymi przeciwnikami. Wynik jest dla mnie sprawą drugorzędną. Zawodnicy i ja wyciągniemy wnioski z takich meczów, ale musimy mieć więcej graczy. Dziś praktycznie całe spotkanie graliśmy w dziesiątkę - zakończył trener Naprzodu.
autor: KNU

Przeczytaj również