Prezes Skry chciałby trzeciego awansu z rzędu

30.07.2009
Choć prezes Skry Częstochowa, Artur Szymczyk, głośno zapowiada walkę o awans do III ligi, to jednak szkoleniowiec, Tomasz Musiał, woli chuchać na zimne i deklaruje miejsce "tylko" w górnej połówce tabeli.
Skra w ciągu dwóch lat przebyła drogę od A-klasy do IV ligi. - Jak każdy beniaminek dopiero po 5-6 kolejkach będziemy wiedzieć w jakim miejscu się znajdujemy. Prezes mówi o trzecim awansie z rzędu, ja jednak podchodzę do tego z większą powściągliwością. Chcemy zakończyć rozgrywki w górnej połówce tabeli, najlepiej w pierwszej piątce. Nie chcemy być tłem dla innych - mówi Tomasz Musiał, szkoleniowiec częstochowian. - Wiemy na co stać poszczególne drużyny, od kilku sezonów rozgrywamy sparingi z ekipami z IV ligi - dodaje.

Kolejne awanse sprawiły, że w klubie musiano także pomyśleć o inwestycjach w infrastrukturę. Skra w zbliżającym się sezonie będzie rozgrywała swoje spotkania przy ulicy Powstanców, a nie jak dotychczas miało to miejsce przy Loretańskiej. - Musimy się przenieść z powodu remontu. Prace potrwają około roku. Głównym ich punktem jest stworzenie budynku klubowego wraz z zapleczem. Po powrocie na własny stadion, obiekt przy Powstanców będzie naszą bazą treningową. To nasz kolejny krok do przodu - wyjaśnia Piotr Wierzbicki, wiceprezes częstochowian. Warto w tym miejscu dodać, że bezpośrednim sąsiadem beniaminka IV ligi przez okres 12 miesięcy będzie inny zespół, również występujący w tej klasie rozgrywkowej, KS Włodar Częstochowa.
autor: Tomasz Mucha

Przeczytaj również