PP: Odra - GKS Tychy 1-3. Kibice w Wodzisławiu "głodni" dobrej piłki

18.07.2012
GKS Tychy awansował do kolejnej rundy Pucharu Polski. Gospodarze nie byli zespołem gorszym, ale nie wykorzystali kilku "setek" i nie potrafili zatrzymać przeżywającego drugą piłkarską młodość, Piotra Rockiego.
"Rocky" nie do zdarcia
W pierwszej połowie przewagę miał beniaminek I ligi z Tychów, ale do 21. minuty zawodnicy Piotra Mandrysza bali się strzelać na bramkę. Sprawy wziął w swoje ręce Piotr Rocki, który niedawno zasilił zespół tyszan. Blisko 40-letni zawodnik w całym meczu imponował spokojem, ale w 120 sekund praktycznie sam strzelił dwa gole Odrze. Najpierw pokazał się na prawej stronie boiska, przyjął piłkę i precyzyjnie dośrodkował w pole karne. Tam górna piłka trafiła na nogę Mateusza Bukowca, który nie miał problemów z pokonaniem Tomasza Bąkowskiego.

Kibice Odry nie zdążyli do końca odśpiewać przyśpiewki "Nic się nie stało, Oderko, nic się nie stało" a było już 2-0 dla przyjezdnych. Tym razem "Rocky"dostał piłkę na lewej stronie, nie przyjmował jej nawet i z woleja kropnął na bramkę. Golkiper gospodarzy znów nie miał nic do powiedzenia. Piękny strzał, cudowna bramka. W końcówce były gracz m.in. Legii znów zaliczył decydujące podanie, a bramkę na 3-1 zdobył Łukasz Tumicz. Rocki, który w swojej długiej i bogatej karierze występował też na Bogumińskiej, przypomniał się miejscowym aż nadto.

"Ciężkie" nogi tyszan i zryw Odry
W drugiej połowie znacznie lepiej sprezentowali się gracze Odry. Ale kontaktową bramkę zdobyli jeszcze przed przerwą. Błąd tyskiej obrony wykorzystał Łukasz Staniek, który w sytuacji sam na sam, wchodząc z prawej strony, podtrzymał nadzieję na awans miejscowych. Odra powinna doprowadzić do dogrywki. Dobrą sytuację zmarnował Mateusz Krupa, ale samego siebie przeszedł w 71. minucie Łukasz Reinhard, który nie trafił do pustej bramki z pięciu, może sześciu metrów.

Głód piłki
Mecz ten pokazał też, że w Wodzisławiu Śląskim ciągle jest głód ligowego futbolu. Na stadionie pojawiło się dużo kibiców, którzy cały mecz bardzo głośno dopingowali III-ligowca. Swoich pupili wspierali też kibice GKS-u.
autor: Michał Knura

Przeczytaj również