Powrót Skry na fotel lidera. Tercet z szansami na baraże

01.06.2014
Skra Częstochowa w świetnym stylu wykorzystała potknięcie najgroźniejszego rywala - Nadwiślana Góra i wróciła na fotel lidera. Nadwiślan uległ w tygodniu Ruchowi II Chorzów 2-3, natomiast podopieczni Jana Wosia bez większych problemów pokonali BKS Stal Bielsko Biała 4-1.
Jeszcze wielu kibiców nie zdążyło wygodnie zasiąść na trybunach, a Skra już prowadziła 1:0. Do bramki rywali trafił Bartosz Semeniuk, którego gol w 46 sekundzie przeszedł do historii jako najszybciej strzelona bramka w historii częstochowskiego klubu.

Skra musiała sobie radzić bez pięciu podstawowych zawodników: Rafała Skwarczyńskiego, Adriana Musiała, Piotra Mastalerza, Konrada Geregi i Michała Suślika. Mimo wszystko gospodarze byli mocno zmotywowani i przystąpili do potyczki z jednym celem - pokonania rywala i odzyskania miejsca w fotelu lidera trzecioligowych rozgrywek w grupie mistrzowskiej. To udało się w efektownym stylu. Skra prowadziła już 4-0, goście honorowe trafienie uzyskali na finiszu zdominowanego przez częstochowian pojedynku.

Obecnie Skra prowadzi w ligowej tabeli z dorobkiem 62 punktów. O jedno „oczko” mniej na swoim koncie mają piłkarze Nadwiślana Góra, dwa bielski Rekord. Przed ośmioma zespołami z grupy mistrzowskiej jeszcze dwie kolejki. Częstochowska Skra najpierw zagra w... Bielsku-Białej, lecz nie z BKS Stal, a właśnie Rekordem. W ramach ostatniej kolejki podopieczni Jana Wosia zmierzą się z Nadwiślanem i kto wie, czy to nie ten mecz zadecyduje o awansie do baraży jednego z trzech zainteresowanych zespołów.

źródło: cz.info.p/Konrad Cinkowski

Przeczytaj również