Powrót Rzeszutki. Łopuski i Jeziorski jeszcze poczekają

05.12.2014
Do pełnej dyspozycji po kontuzji kolana powraca Jarosław Rzeszutko. Napastnik GKS-u Tychy być może w tym tygodniu wystąpi w meczu ligowym. O powrót do fizycznej sprawności w gabinetach rehabilitacyjnych walczą natomiast Mikołaj Łopuski i Bartłomiej Jezierski.
Łukasz Sobala/PressFocus

Mikołaj Łopuski pod koniec października doznał kontuzji kolana. Trzy tygodnie później przeszedł zabieg rekonstrukcji zerwanego więzadła krzyżowego przedniego. – W poniedziałek rozpocząłem pierwsze ćwiczenia, które mają usprawnić kolano. Najprawdopodobniej w weekend wyjadę do Gdańska, gdzie będą pracował razem z rehabilitantem, którego polecił mi Jarek Rzeszutko – mówi Łopuski. – Od samego początku wierzę w szybki powrót do gry. Nie można się załamywać, muszę temu podołać. Wiem, że dużo zależy ode mnie samego. Muszę być cierpliwy i stopniowo wracać do formy. Równocześnie mam świadomość, że potrzeba naprawdę sporo czasu do powrotu do pełnej dyspozycji. O wszystkim będą decydować lekarze. Po cichu marzę jednak o powrocie na play-offy – dodaje reprezentacyjny napastnik.

Zabiegi rehabilitacyjne rozpoczął także Bartłomiej Jeziorski, który na początku listopada, podczas zgrupowaniu kadry Polski U-18 złamał kość promieniową prawej ręki. – Lekarze wyciągnęli mi druty. Ręką wygląda dobrze. Rozpoczynam rehabilitację, a w styczniu powinienem wrócić do gry – klaruje Jeziorski.

Bliski powrotu na lód jest Jarosław Rzeszutko, który w kwietniu nabawił się kontuzji kolana. – Fizycznie czuję się już gotowy do gry. Ciężko na to pracowałem przez ostatnie ponad pół roku. W treningach na pełnych obrotach uczestniczę już drugi tydzień. Wszystko jest w porządku, dlatego już nie mogę się doczekać powrotu. Chciałbym, aby to nastąpiło jeszcze w tym tygodniu. Szczególnie nie mogę się doczekać niedzielnego meczu przed własną publicznością – mówi Rzeszutko.

źródło: sportslaski.pl/gkstychy.info

Przeczytaj również