"Poprzewracało się im w głowach. Uwierzyli, że są mistrzami świata"

25.04.2009
Pożar w Dąbrowie Górniczej ugaszony. Zarząd IV-ligowego Zagłębiaka przywrócił do łask zawodników, których wcześniej zawiesił. Dlaczego? - Bo przyznali, że tak na dobrą sprawę sami nie wiedzieli... o co im chodziło - wyjaśnia prezes Janusz Wrzesień.
W trakcie tygodnia część piłkarzy zbuntowała się przeciw zaległościom w wypłacaniu im należnych pieniędzy, za co została przez władze klubu zawieszona. Wczoraj wszyscy wrócili do łask. - Przyznali, że tak na dobrą sprawę sami nie wiedzieli... o co im chodziło - relacjonuje prezes Janusz Wrzesień. - Ja jednak znam przyczynę. Po prostu kilku z nich poprzewracało się w głowach. Po tym jak zdobyli mistrzostwo jesieni uwierzyli, że są już mistrzami świata. Na szczęście w porę zrozumieli, że jedynym, co mogli osiągnąć przez takie zachowanie, była dyskwalifikacja - dodaje sternik IV-ligowca.

Wszystko wskazuje na to, że powtórek tego typu ekscesów w Dąbrowie Górniczej już nie będzie. Większość doświadczonych graczy niedługo pożegna się z drużyną. Znajdą się w tym gronie m.in. Grzegorz Fusek i Robert Razakowski. - Oprzemy kadrę na młodzieży - wyjaśnia Wrzesień. Budowa nowego zespołu już się zaczęła. Po ostatnich porażkach o awansie do III ligi w szeregach Zagłębiaka nikt już bowiem nie mówi.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również