Popis Dawida Frąckowiaka podczas całodobowego meczu

24.06.2014
Byli zawodnicy GKS-u Tychy zagrali w II edycji Całodobowego Meczu Piłki Nożnej, ich rywalem był zaproszony zespół złożony z obecnych piłkarzy i hokeistów tyskiego GKS-u.

Pojedynek, który był zapowiadany jak jeden z dwóch deserów całodobowego grania nie zawiódł nikogo. Na placu gry nie mogło zabraknąć znanych sportowców, takich jak Michał Woźnica, Arkadiusz Sobecki, Mikołaj Łopuski, Paweł Florek czy Mateusz Grzybek po stronie sportowców podlegających pod Tyski Sport S.A. Wśród rywali znaleźli się m.in.: Michał Słonina, Sebastian Idczak, Dawid Frąckowiak, Łukasz Wesecki czy Jacek Kańtor, byli gracze GKS Tychy.

Początek był wyrównany, choć lepsze okazje mieli byli gracze GKS-u. Słonina wraz z Frąckowiakiem i Weseckim łatwo stwarzali sobie okazje, ale głównie ten pierwszy przegrywał pojedynki z Florkiem. Po drugiej stronie Dariusz Kopel zwycięsko wychodził ze starć z Woźnicą. Wynik spotkania otworzył w 12. minucie Bartosz Rutkowski, który oddał przepiękny strzał z dystansu. Bramka dodała wiatru w żagle jego zespołowi, chwilę później Woźnica z najbliższej odległości podwyższył prowadzenie.

Kontakt byli piłkarze GKS-u Tychy złapali w 23. minucie, kiedy to Frąckowiak wykończył akcję Sebastiana Idczaka. Dwie minuty później piłkę w swoim polu karnym stracił Mikołaj Łopuski, a Frąckowiak wyłożył ją Weseckiemu, który doprowadził do wyrównania. Hokeiści do spółki z młodymi piłkarzami nie spoczęli jednak na laurach. W 32. minucie Jakub Witecki zdobył bramkę, a kolejną dołożył Wojciech Szumilas. Tuż przed przerwą przepiękną paradą popisał się Florek, który efektownie wybił piłkę lecącą w okienko bramki po strzale Weseckiego.

Po zmianie stron do bramki trafiali już tylko byli gracze GKS-u, a dokładniej Frąckowiak. Napastnik, który aktualnie szuka klubu, w drugiej połowie zdobył pięć bramek! Dominacja zespołu złożonego z byłych czwartoligowców nie podlegała dyskusji, choć i Kopel musiał kilkukrotnie się wykazać. Wynik na 8:4 ustanowił Kańtor.

- Fajnie znowu się zebrać takim składem i pograć. W szatni umówiliśmy się, żeby wszystko grać na „Frącka”, który szuka klubu i chyba nam wyszło, bo zdobył on sześć goli - mówił Michał Słonina. Były kapitan futsalowej reprezentacji Polski oraz jeden z najskuteczniejszych zawodników zespołu, który wszedł z IV do II ligi chwalił również imprezę. - Inicjatywa godna podziwu i wytrwałości. Cel naprawdę szczytny, któremu towarzyszy też dobra zabawa i odświeżenie jakichś starszych kontaktów. Warto w takich imprezach brać udział i pomagać, brawa dla Sportowych Tychów - dodał.

źródło: SportSlaski.pl/tyskiflesz.pl

Przeczytaj również