Pomocnik Skałki Żabnica sezon ma już z głowy, ale... myśli o awansie
26.03.2010
W sparingach strzelał bramki, udowadniał, że miejsce w pierwszym składzie najzwyczajniej w świecie mu się na należy. Aż przyszedł mecz kontrolny z Rekordem Bielsko-Biała, ostatni w trakcie okresu przygotowawczego... - Walczyłem o piłkę z jednym z rywali. Wcale mnie nie sfaulował, ale upadłem pechowo na łokieć. Diagnoza: złamanie ręki z przemieszczeniem - tłumaczy Dariusz Rucki. Co to oznacza? Dokładnie tyle, że ten sezon ma już z głowy.
- Dziś jestem już tydzień po operacji scalenia kości. Zabieg się udał, ale do treningów wrócę dopiero za jakieś dwa miesiące. Nie oznacza to, że będę mógł od razu grać na całego. Tak na dobre będę gotowy do występów, gdy rozgrywki już się skończą. Co za pech... A tak dobrze mi szło. Wiele sobie po rundzie wiosennej obiecywałem - przyznaje pomocnik Skałki.
Kolegom wróży z kolei bardzo optymistyczny scenariusz. - Myślę tu nawet o awansie. Ten zespół stać na to. Już jesienią pokazaliśmy, że potrafimy walczyć z najlepszymi. Owszem, zdarzyło się kilka wpadek, ale nie miewaliśmy meczów, w których byliśmy od przeciwników słabsi - przekonuje 22-latek i zapowiada, że na "dzień dobry", z Pniówkiem Pawłowice, jego partnerzy sobie poradzą. Inna sprawa, że myśląc o mistrzostwie, po prostu nie mają innego wyjścia...
- Dziś jestem już tydzień po operacji scalenia kości. Zabieg się udał, ale do treningów wrócę dopiero za jakieś dwa miesiące. Nie oznacza to, że będę mógł od razu grać na całego. Tak na dobre będę gotowy do występów, gdy rozgrywki już się skończą. Co za pech... A tak dobrze mi szło. Wiele sobie po rundzie wiosennej obiecywałem - przyznaje pomocnik Skałki.
Kolegom wróży z kolei bardzo optymistyczny scenariusz. - Myślę tu nawet o awansie. Ten zespół stać na to. Już jesienią pokazaliśmy, że potrafimy walczyć z najlepszymi. Owszem, zdarzyło się kilka wpadek, ale nie miewaliśmy meczów, w których byliśmy od przeciwników słabsi - przekonuje 22-latek i zapowiada, że na "dzień dobry", z Pniówkiem Pawłowice, jego partnerzy sobie poradzą. Inna sprawa, że myśląc o mistrzostwie, po prostu nie mają innego wyjścia...
Polecane