Polonia Łaziska do II ligi? "Musiałoby się złożyć wiele czynników"
31.01.2013
Strata do prowadzącej w III lidze Przyszłości Rogów to wprawdzie pięć punktów, ale jednak nie wydaje się, aby aktualny lider miał walczyć o najwyższe cele. Tym bardziej po ostatnich osłabieniach. W takiej sytuacji do roli faworytów można dołączyć między innymi trzecią w tabeli Polonię Łaziska Górne. - Przestrzegam wszystkich przed zbyt gorącymi głowami. Wiemy, jakie są realia finansowe w III lidze i dlatego nie można się podpalać - stwierdza Marek Mandla, trener łaziszczan. To po jego przyjściu do klubu, Polonia zmieniła się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki i od tego momentu notuje regularny awans w ligowej tabeli.
Dlatego też co bardziej niecierpliwi zaczęli zadawać pytania, czy aby nie warto powalczyć o coś więcej, niż tylko bezpieczne miejsce w środku tabeli. - Na razie testujemy ewentualnych kandydatów do gry w naszym zespole, ale kryteria doboru nowych zawodników nie są tylko sportowe - podkreśla trener Mandla i dodaje: - Na awans musiałoby się zebrać bardzo wiele czynników. To nie takie łatwe.
Oczywiście oprócz dyspozycji sportowej fundamentalna będzie kondycja finansowa, która w Polonii jest stabilna, ale nie rewelacyjna. - Na razie odeszło trzech zawodników, a nikt nowy nie został zakontraktowany. Sam nie do końca wiem, jak wyglądać będzie drużyna wiosną, bo kadry jeszcze nie zamykamy - wyjawia Mandla, na chwilę się zamyślając: - Oczywiście każdy sportowiec chce nie tylko podnosić swoje umiejętności, ale i sportowo awansować. Moje ambicje są podobne. Wpływ ma na to jednak o wiele więcej detali - kończy.
Dlatego też co bardziej niecierpliwi zaczęli zadawać pytania, czy aby nie warto powalczyć o coś więcej, niż tylko bezpieczne miejsce w środku tabeli. - Na razie testujemy ewentualnych kandydatów do gry w naszym zespole, ale kryteria doboru nowych zawodników nie są tylko sportowe - podkreśla trener Mandla i dodaje: - Na awans musiałoby się zebrać bardzo wiele czynników. To nie takie łatwe.
Oczywiście oprócz dyspozycji sportowej fundamentalna będzie kondycja finansowa, która w Polonii jest stabilna, ale nie rewelacyjna. - Na razie odeszło trzech zawodników, a nikt nowy nie został zakontraktowany. Sam nie do końca wiem, jak wyglądać będzie drużyna wiosną, bo kadry jeszcze nie zamykamy - wyjawia Mandla, na chwilę się zamyślając: - Oczywiście każdy sportowiec chce nie tylko podnosić swoje umiejętności, ale i sportowo awansować. Moje ambicje są podobne. Wpływ ma na to jednak o wiele więcej detali - kończy.
Polecane