Polonia Bytom na boisku przegrała, ale domaga się walkowera

07.10.2014
Rezerwy Górnika Zabrze ograły w niedzielę lidera III ligi, Polonię Bytom, jednak radość z trzech punktów może okazać się przedwczesna. Rywal chce, by "Trójkolorowi" zostali ukarani walkowerem.
Norbert Barczyk/Pressfocus
Wszystko przez udział w spotkaniu Bartosza Poloczka. Bramkarz wszedł na boisko jeszcze w pierwszej połowie, ponieważ Tomasz Loska został ukarany czerwoną kartką. Sprawy by nie było, gdyby nie fakt, że Poloczek dzień wcześniej wystąpił w meczu drużyny z Centralnej Ligi Juniorów.

Według przepisów PZPN, Poloczek miał prawo wystąpić w meczu: Jeżeli zawodnik brał udział w spotkaniu mistrzowskim lub pucharowym w wymiarze przekraczającym połowę czasu gry może wystąpić w kolejnym spotkaniu innej drużyny swego klubu, dopiero po upływie 48 godzin od zakończenia tego meczu (przepis ten nie dot. bramkarzy) - czytamy w przepisach.

W przepisach jest jednak paragraf, który mówi, iż: Niniejsze przepisy stosuje się odpowiednio do wszystkich rozgrywek, chyba że przepisy szczególne stanowią inaczej. Ogłoszony przez Opolski ZPN regulamin ma nieco inny pogląd na opisywaną sytuację: Zawodnik do lat 19 może w tym samym terminie uczestniczyć w dwóch meczach swego klubu, w łącznym wymiarze czasu gry, odpowiadającemu jednym zawodom w klasie rozgrywkowej, do której został zgłoszony zgodnie z kategorią wiekową, przy założeniu, że w pierwszym meczu wystąpił nie więcej niż połowę czasu gry.

Różnica jest taka, że nie ma tu mowy o wyjątku dla bramkarzy. Co ciekawe, w innych województwach w opisywanej sprawie obowiązują takie same przepisy jak... w regulaminie PZPN-u! - W tej chwili nie interesuje nas, czy to niedopatrzenie ze strony Opolskiego ZPN, czy celowy zapis. Uważamy, że w drużynie Górnika II zagrał w niedzielę nieuprawniony zawodnik i będziemy razem z naszymi prawnikami domagać się walkowera - mówi Tomasz Stefankiewicz, rzecznik Polonii Bytom.
źródło: SPORT / SportSlaski.pl

Przeczytaj również