Pokazał środkowy palec trenerowi zespołu przeciwnego

19.02.2010
Piotr Mrozek, szkoleniowiec Polonii Łaziska Górne, nie wytrzymał w sparingu z Victorią Jaworzno. Wbiegł na boisko, bo - jak twierdzi - zawodnik zespołu przeciwnego zachował się w sposób prowokacyjny.
Łaziszczan złościła ostra gra rywali. - W końcu po tym jak Wujec naskoczył Gersokowi na nogę powiedział, co o takiej grze sądzę. Odpowiedzią zawodnika Victorii był "środkowy paluszek" pokazany w moim kierunku. Nie wytrzymałem i wszedłem na boisko, żeby wytłumaczyć obrońcy z Jaworzna, jak powinien się zachowywać - relacjonuje Piotr Mrozek.

- Może trochę przesadziłem w "doborze słów" i za to przepraszam, ale chyba cel osiągnąłem, bo już nikt nie przekraczał granicy, za która gra ostra zmienia się w brutalną - dodaje szkoleniowiec Polonii, który prywatnie jest dobrym kolegą trenera Victorii.

- Nie ma już sprawy. Rozeszło się po kościach, a relacje na linii klubów z Łazisk Górnych i Jaworzna dalej są przyjacielskie - zapewnił Radosław Gabiga.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również