Pniówek wygrał pewnie, ale "czerwona latarnia" zmusiła go do wysiłku
12.09.2011
Pawłowiczanie mieli zdecydowaną przewagę i oprócz bramek Bartosza Wojtkowa i Michała Szczyrby mogły paść jeszcze kolejne. - Wypracowaliśmy jeszcze kilka okazji strzeleckich, ale dwie zmarnował Wojtów, a Arkadiusz Przybyła i Dawid Szwarga pudłowali z bliska po stałych fragmentach gry - mówił Mirosław Szwarga, trener Pniówka.
- Victoria natomiast może dwukrotnie zagroziła naszej bramce, ale ani na początku, ani pod koniec meczu nie była w stanie sforsować naszej obrony. Muszę jednak dodać, że napotkaliśmy na spory opór ambitnego rywala, który zmusił nas do pozostawienia na boisku trochę zdrowia. Na szczęście moi zawodnicy podeszli do meczu skoncentrowani i wybiegali zwycięstwo - zakończył Szwarga.
- Victoria natomiast może dwukrotnie zagroziła naszej bramce, ale ani na początku, ani pod koniec meczu nie była w stanie sforsować naszej obrony. Muszę jednak dodać, że napotkaliśmy na spory opór ambitnego rywala, który zmusił nas do pozostawienia na boisku trochę zdrowia. Na szczęście moi zawodnicy podeszli do meczu skoncentrowani i wybiegali zwycięstwo - zakończył Szwarga.
Polecane