Plaga kontuzji w Tychach
Utalentowany napastnik urazu nabawił się podczas zgrupowaniu narodowej kadry U-18, ma złamaną kość promieniową prawej ręki. – To miało miejsce podczas przypadkowego starcia na treningu kadry w Toruniu. Potknąłem się o kij i leciałem na bandę. Chcąc uniknąć uderzenia głową o twardą powierzchnię, zasłoniłem się prawą ręką i stało się – mówi Bartłomiej Jeziorski.
16-letni zawodnik jest już po zabiegu operacyjnym. – Lekarze połączyli złamaną kość za pomocą płytki i drutów, które za miesiąc mają zostać wyciągnięte. Do tej pory ręka musi być oczywiście unieruchomiona. Do pełnej dyspozycji mam wrócić w styczniu – klaruje. – Jestem trochę zły, bo ostatnio wszystko układało się po mojej myśli. Szkoda tej dobrej passy. Wierzę jednak w jak najszybszy powrót do treningów – dodaje Jeziorski, który w tym sezonie zadebiutował w pierwszym zespole GKS-u Tychy.
Młody hokeista dołączył do grona kontuzjowanych zawodników – Mikołaja Łopuskiego, Michała Kotlorza i Michała Woźnicy.