Piłkarze wywiesili transparenty protestując przeciwko zarządowi!

03.07.2009
Spór piłkarzy z działaczami Naprzodu Lipiny był do niedawna sprawą, która nie opuszczała murów stadionu przy ul. Łagiewnickiej. Teraz jednak, atmosfera w klubie zrobiła się gorąca.
Konflikt zaostrzył się, kiedy stało się jasne, że pierwszy zespół spadnie z ligi okręgowej. W czasie meczu derbowego ze Śląskiem Świętochłowice, piłkarze wywiesili transparenty, które nawoływały m.in. do dymisji zarządu. Sfrustrowani zawodnicy twierdzą, że klubem kierują ludzie niekompetentni, a prezes Reinhard Piontek odpowiada, że zarzuty to kpina i brak szacunku.

Zawodnicy na płótnach napisali dwa hasła: "Wy pijecie, my spadamy. Cały zarząd do wymiany" i "Apel do prezesa: miej honor i odejdź. Skończcie ten cyrk". Z ich relacji wynika, że mieli też kilka innych pomysłów m.in. założenie koszulek z podobnymi hasłami. - Pieniędzy wystarczyło nam tylko na te transparenty. Zrobiliśmy je wspólnie. Chcieliśmy w ten sposób zamanifestować swoje niezadowolenie z sytuacji, jaka obecnie jest w klubie - wyjaśnia Krystian Kasza, jeden z byłych już zawodników. - Zarząd nie zrobił nic żeby tę drużynę utrzymać. Sprzęt również pozyskaliśmy sami. Słyszeliśmy skargi rodziców trampkarzy. Dzieci donosiły im, że w klubie pije się alkohol. Jak takie zachowanie wpływa na wizerunek klubu? - zastanawia się Kasza.

Prezes Piontek transparentów na swój temat nie widział. Jest jednak przekonany, że rozwiązanie jest jedno. - Musimy usunąć tych "maruderów" z zespołu i postawić na młodszych, którzy mają większą ochotę do pracy. Dla mnie takie zachowanie to bzdura i kpina. Ci piłkarze prezentowali bardzo słabą formę sportową, a klub musiał płacić za ich boiskowe wybryki - tłumaczy prezes.
źródło: Dziennik Zachodni /SportSlaski.pl

Przeczytaj również