Piłkarz Zagłębia, mieszkaniec Rybnika, kibic żużla
24.09.2014
Czy meczowi „w domu” towarzyszą dodatkowe emocje? - Fajnie się to ułożyło... Rodzice na mecz nie przyjdą, bo są obecnie za granicą. Będzie za to siostra Ania i pewnie trochę znajomych. Mieszkam w Rybniku, ale zagram na tym stadionie poważny mecz po raz... pierwszy. Jedenaście lat temu traf chciał, że w Rybniku grały reprezentacje młodzieżowe Polski i Anglii. Przegraliśmy wtedy 1-3, ale cały mecz przesiedziałem na ławce - zaznacza Aleksander Kwiek.
W dzieciństwie kibicował klubowi z Rybnik, ale... żużlowemu. - Chodziłem regularnie na mecze, bo byli wtedy bardzo dobrzy. Jeździli w ekstralidze, a w zespole była jakaś gwiazda światowego formatu. Oglądało się to świetnie. Piłkarze grali 20 lat temu w niższych ligach, a ja w piłkę kopałem po sąsiedzku w Rymerze Niedobczyce - przypomina pomocnika Zagłębia.
- Jak szczerze życzę Rybnikowi powrotu do I ligi, to w Pucharze Polski do kolejnej rundy awansuje Zagłębie. I mam nadzieję, że za rok w lidze się... nie spotkamy. Będziemy wtedy w ekstraklasie - zapowiada odważnie były piłkarz Górnika Zabrze.
W dzieciństwie kibicował klubowi z Rybnik, ale... żużlowemu. - Chodziłem regularnie na mecze, bo byli wtedy bardzo dobrzy. Jeździli w ekstralidze, a w zespole była jakaś gwiazda światowego formatu. Oglądało się to świetnie. Piłkarze grali 20 lat temu w niższych ligach, a ja w piłkę kopałem po sąsiedzku w Rymerze Niedobczyce - przypomina pomocnika Zagłębia.
- Jak szczerze życzę Rybnikowi powrotu do I ligi, to w Pucharze Polski do kolejnej rundy awansuje Zagłębie. I mam nadzieję, że za rok w lidze się... nie spotkamy. Będziemy wtedy w ekstraklasie - zapowiada odważnie były piłkarz Górnika Zabrze.
Polecane