Pierwszy meczbol BKS-u. Bielszczanie bez swojego kapitana
22.05.2009
Bardzo prawdopodobne, że już jutro BKS będzie mógł bez oglądania się na innych rozpocząć przygotowania do barażu o II ligę. Warunkiem - wygrana bielszczan na terenie Rozwoju lub potknięcie LZS-u Leśnica w starciu z Silesiusem Kotórz Mały. - Ale świętować i tak będziemy dopiero w święta - uśmiecha się Marek Mandla. Trener wicelidera zapewnia, że ani myśli zaprzątać sobie głowy niemalże pewną już rywalizację z zespołem z wyższego szczebla.
- Tamtejszą tabelę znam, ale tylko dlatego, że lubię wiedzieć, co się dzieje począwszy od ekstraklasy, a na okręgówce skończywszy. Poza tym, na każdym poziomie rozgrywek mam sporo znajomych - wyjaśnia. W meczu z katowiczanami szkoleniowiec drużyny z Bielska-Białej nie będzie miał do dyspozycji kapitana Łukasza Antczaka. - Zmagał się ostatnio z kontuzją. Co prawda wznowił już lekkie treningi, ale nie chcę ryzykować. Mam tak wyrównaną kadrę, że o zastępstwo dla Łukasza nie muszę się obawiać - dodaje opiekun BKS-u.
Co Mandla w ostatnich dniach powtarzał swoim graczom? - Używałem żargonu... siatkarskiego. Przypominałem chłopakom, że mamy do wykorzystania aż cztery meczbole. Nie oznacza to jednak, że możemy czuć się tym faktem uspokojeni. Wykorzystać musimy już tę pierwszą szansę! - zaznacza trener bielszczan. Jesienią jego zespół wygrał z Rozwojem 1-0.
- Tamtejszą tabelę znam, ale tylko dlatego, że lubię wiedzieć, co się dzieje począwszy od ekstraklasy, a na okręgówce skończywszy. Poza tym, na każdym poziomie rozgrywek mam sporo znajomych - wyjaśnia. W meczu z katowiczanami szkoleniowiec drużyny z Bielska-Białej nie będzie miał do dyspozycji kapitana Łukasza Antczaka. - Zmagał się ostatnio z kontuzją. Co prawda wznowił już lekkie treningi, ale nie chcę ryzykować. Mam tak wyrównaną kadrę, że o zastępstwo dla Łukasza nie muszę się obawiać - dodaje opiekun BKS-u.
Co Mandla w ostatnich dniach powtarzał swoim graczom? - Używałem żargonu... siatkarskiego. Przypominałem chłopakom, że mamy do wykorzystania aż cztery meczbole. Nie oznacza to jednak, że możemy czuć się tym faktem uspokojeni. Wykorzystać musimy już tę pierwszą szansę! - zaznacza trener bielszczan. Jesienią jego zespół wygrał z Rozwojem 1-0.
Polecane