Pierwsza bramka ustawiła mecz Zagłębia z Wisłą? Zdania są podzielone

16.08.2013
Gra Zagłębia Sosnowiec w meczu z Wisłą Kraków nie wyglądała najgorzej, ale tylko w pierwszej połowie. Bramka "do szatni" zawsze podcina skrzydła. - W przerwie meczu jeszcze się mobilizowaliśmy - przyznał Łukasz Matusiak.
Rafał Sadowski stwierdził, że decydujący był pierwszy gol, który padł tuż przed przerwą. - Zadecydowały cztery ostatnie minuty pierwszej połowy, kiedy straciliśmy bramkę na 0-1. Uważam, że gdyby Wisła nie strzeliła tej bramki, to w drugiej połowie grałoby im się zdecydowanie ciężej - przyznał.

Inne zdanie miał Łukasz Matusiak. - Ta pierwsza bramka nie była decydująca. W przerwie meczu jeszcze się mobilizowaliśmy. Wyszliśmy na drugą połowę, niby wszystko było dobrze, ale znowu złe ustawienie całego zespołu. Jeżeli napastnik dwa razy strzela niepilnowany z szesnastki, to jest trochę kiepsko, ale trzeba nad tym pracować - powiedział pomocnik.
źródło: zaglebie.sosnowiec.pl

Przeczytaj również