PE: Odra W. - Bełchatów 0-0. Gospodarze nie dobili słabego GKS-u

21.04.2009
Mimo momentami dobrej gry, Odra w pierwszym meczu półfinału Pucharu Ekstraklasy tylko zremisowała z Bełchatowem. - Tradycyjnie już zawiodła nas skuteczność - przyznał Tomasz Moskal.
- Nie gramy tego, czego byśmy sobie życzyli. Do tego niezmiennie brakuje nam dobrych decyzji pod bramką rywali - mówił w przerwie meczu Marcin Malinowski. Odra, choć prezentowała się zdecydowanie lepiej od faworyzowanych bełchatowian, nie potrafiła udokumentować swojej przewagi. A mogła to zrobić już na samym początku meczu. Bagnicki, mając przed sobą tylko Kozika, trafił jednak w boczną siatkę. W światło bramki uderzył co prawda kilka minut później Korzym, ale tym razem piłka padła łupem Kozika. Jego koledzy "popisywali" się z kolei ogromną nieporadnością.

Przyjezdni tylko przez kilka minut po wznowieniu gry przypominali zespół, który w sobotę rozbił Odrę w lidze trzema bramkami. Okres swojej dobrej postawy piłkarze Rafała Ulatowskiego okrasili strzałem w słupek Dziedzica. Wodzisławianie tymczasem tworzyli kolejne groźne akcje i... razili nieskutecznością. Najbliższy szczęścia był pod koniec spotkania Malinowski. Tylko rykoszet od jednego z obrońców Bełchatowa sprawił, że piłka nie zatrzepotała w siatce.[b]

[/b]Rewanż 28 kwietnia w Bełchatowie.[b]

[/b]Pod szatniami[b]

Janusz Dziedzic [/b](napastnik GKS-u): Przyjechaliśmy tu strzelić bramkę. Mieliśmy ku temu kilka dobrych sytuacji. Nie jest to dla nas przed rewanżem zły wynik. Nie pokazaliśmy się dziś z dobrej strony, ale w ostatecznym rozrachunku jesteśmy zadowoleni.

[b]Tomasz Moskal[/b] (napastnik Odry): Zawiodła nas - tradycyjnie już zresztą - skuteczność. Na treningach wyglądamy pod tym względem dobrze, ale gdy przychodzi do potyczek o stawkę, jest znacznie gorzej.
[b]
Patryk Rachwał [/b](pomocnik GKS-u): Ten remis wcale nie jest dla nas dobrym rozstrzygnięciem. W rewanżu na każdą bramkę Odry będziemy przecież musieli odpowiedzieć dwoma trafieniami.
[b]
Marcin Malinowski[/b] (pomocnik Odry): Zmarnowaliśmy parę niezłych sytuacji. Przed jedną z nich stanąłem ja sam. Zabrakło nam dzisiaj skutecznego ostatnio Matuleviciusa. Gdzie by nie kopnął, wpadało do bramki. Może z nim udałoby się nam zwyciężyć. Pokazaliśmy grę na dobrym poziomie. Zabrakło natomiast trochę szczęścia lub po prostu umiejętności.

Konferencja prasowa

[b]Rafał Ulatowski [/b](trener Bełchatowa): W dwumeczu z Odrą straciliśmy czterech zawodników. Lekarz orzekł, że Marcin Drzymont złamał kość śródstopia. To cały komentarz do tego, jak ostra jest walka na krajowych boiskach. Nikogo jednak nie winię, bo tak się gra w piłkę. Nikt nie odpuszcza nawet w meczach Pucharu Ekstraklasy.
[b]
Ryszard Wieczorek [/b](trener Odry): Jak się na boisku walczy o każdy centymetr, to pojawiają się problemy zdrowotne. Dlatego dokonałem aż tak wielu zmian. Ten mecz dał mi przegląd formy, w jakiej są nasi ofensywni gracze. Musimy przecież szukać następców niezdolnych do gry Matuleviciusa czy Wosia. Mieliśmy trochę szczęścia, bo mimo przewagi, raz uratował nas słupek. Nawet skromne zwycięstwo przed rewanżem z takim zespołem jak Bełchatów stawiałoby to nas w naprawdę niezłym położeniu. A tak, droga do awansu jest dla obydwu drużyn otwarta.
autor: Sebastian Skierski, KAM

Przeczytaj również