PE: Bełchatów - Odra W. 0-2. Odra w finale! Stachowiak obronił karnego

28.04.2009
Oba zespoły w ciągu dziesięciu dni spotkały się ze sobą po raz trzeci. Po pewnym zwycięstwie GKS-u w lidze i remisie w pierwszym półfinale PE, tym razem górą okazali się piłkarze Odry.
Drugi półfinał Pucharu Ekstraklasy lepiej rozpoczęli goście. W znakomitej sytuacji znalazł się Korzym, ale przegrał pojedynek sam na sam z Kozikiem. W kolejnej akcji wodzisławianie byli już jednak bezwzględni dla błędów rywala. Na listę strzelców wpisał się Moskal, który skorzystał z podania... Wróbla. Niefrasobliwość pomocnika bełchatowian spowodowała, że gospodarze do awansu potrzebowali w tym momencie dwóch bramek. - Czekałem do ostatniej chwili, aż znajdę miejsce na oddanie strzału. Najważniejsze, że wpadło. Naszą taktyką jest przede wszystkim nie stracić gola - mówił po pierwszej połowie Tomasz Moskal.

Dojrzalej grająca Odra postawiła na defensywę i zarazem grę z kontry. W poczynaniach GKS-u królowały natomiast niedokładność i brak umiejętności. Okazji do wyrównania nie wykorzystali Rachwał i Chwalibogowski. Gwizdy w stronę miejscowych piłkarzy schodzących na przerwę były uzasadnione.

Druga część spotkania mogła rozpocząć się idealnie dla bełchatowian. Na szczęście dla gości, mieli tego dnia w swojej bramce Stachowiaka, który obronił rzut karny wykonywany przez Magdonia! Całą sytuację sprokurował Markowski, powalając w "szesnastce" Nowaka.

Gospodarze z minuty minutę prezentowali się coraz lepiej, ale nie udało im się odwrócić losów rywalizacji. Stuprocentową okazję miał Sobczak, który z pięciu metrów nieczysto trafił w futbolówkę. Rozochoceni zawodnicy GKS-u zapomnieli jednak o defensywie... Dzięki temu pozostawiony bez opieki obrońców Wodecki na dziesięć minut przed końcem ustalił wynik meczu. - Byliśmy uważani za faworyta, nic nam dziś jednak nie wychodziło. Zagraliśmy tragicznie. Musimy szybko wyciągnąć wnioski przed spotkaniami ligowymi - podsumował pojedynek Dawid Nowak.

W finale Pucharu Ekstraklasy, wodzisławianie zmierzą się ze zwycięzcą dwumeczu: Arka Gdynia - Śląsk Wrocław. Zaliczka z pierwszego spotkania (3-0) daje wrocławianom ogromny handicap przed jutrzejszym rewanżem.

Pod szatniami

[b]Jacek Kuranty [/b](pomocnik Odry): Zagęściliśmy środek pola i kontrolowaliśmy przebieg meczu. Przyjechaliśmy do Bełchatowa po awans i cel został zrealizowany. Priorytetem w dalszym ciągu jest jednak utrzymanie w lidze.

[b]Dawid Nowak [/b](napastnik GKS-u): Paweł Magdoń wykonał rzut karny tak, jakby robił to pierwszy raz. Musimy przeprosić kibiców za to, co dziś zaprezentowaliśmy.

[b]Jan Woś [/b](pomocnik Odry): Widać progresję w naszej grze. Po porażce w lidze i remisie w pierwszym meczu u siebie, nareszcie udało się pokonać zespół z Bełchatowa.[b]
[/b]
autor: Krzysztof Dębowski

Przeczytaj również