Otrzymał pracę, bo legenda Górnika Zabrze... uciekła do Niemiec
30.08.2010
Na początku lat osiemdziesiątych trenerem Sośnicy Gliwice, wtedy zespołu V-ligowego, był Stefan Floreński, w przeszłości świetny zawodnik Górnika Zabrze. Andrzej Kobiałka zaś dopiero co skończył studia... - Któregoś dnia Floreński poprosił mnie, żebym przez tydzień poprowadził drużynę, bo on wyjeżdża na tydzień do Niemiec. Pamiętam, że obiecał mi przywieźć dres Adidasa - uśmiecha się obecny szkoleniowiec Orła Babienica/Psary.
Tyle że Floreński po tygodniu wcale nie wrócił. - Okazało się, że zabrał ze sobą rodzinę i w Niemczech już został. Po jakimś czasie się spotkaliśmy. O dresie zapomniał - śmieje się Kobiałka, który w tej sytuacji przejął Sośnicę na stałe. Spędził w tym klubie sześć lat...
Tyle że Floreński po tygodniu wcale nie wrócił. - Okazało się, że zabrał ze sobą rodzinę i w Niemczech już został. Po jakimś czasie się spotkaliśmy. O dresie zapomniał - śmieje się Kobiałka, który w tej sytuacji przejął Sośnicę na stałe. Spędził w tym klubie sześć lat...
Polecane