Po zaciętym meczu, drużyna GKS-u Tychy, do Opola udała się w okrojonym składzie, musiała uznać wyższość Orlika. Losy spotkania rozstrzygnęła seria rzutów karnych.
Orlik - GKS Tychy 3-2 k. Druga porażka z rzędu
I tercja
Po jednej bramce oba zespoły zdobyły w pierwszej części meczu. Jarosław Rzeszutko w 7. minucie uderzył z bulika, zasłonięty John Murray nie zdążył z interwencją. Wyrównał chwilę później Joseph Harcharik po dwójkowej akcji z rozprowadzonej ze Stanisławem Wirołajnenem.
II tercja
Długo na kolejnego gola musieli czekać kibice. Dopiero w końcówce drugiej odsłony prowadzenie objęli gospodarze. Stefana Zigardiego pokonał Branislav Fabry.
Kary minutowe:
21:27 - Bychawski (Orlik), 2 min za podcięcie
25:18 - Pociecha (GKS), 2 min za spowodowaniu upadku
32:25 - Fabry (Orlik), 2 min za podcięcie
34:02 - Pociecha (GKS), 2 min za przeszkadzanie
III tercja
Trzecia tercja w bramki również nie obfitowała. Powody do radości mieli Tyszanie. Stan meczu wyrównał Josef Vitek. Czech doprowadził tym samym do dogrywki.
Kary minutowe:
52:49 - Orlik, 2 min za nadmierną ilość graczy
Dogrywka i rzuty karne
Dodatkowe minuty nie przyniosły rozstrzygnięcia. O losach przydziału zdobyczy punktowych przesądziły rzutu karne, a w zasadzie jeden. Swoją próbę wykorzystał tylko Vladimir Nikiforov. Rzeszutko, Bartłomiej Pociecha oraz Juri Kuzin nie potrafili umieścić krążka w siatce.
MUKS Orlik Opole - GKS Tychy 3-2 (1-1, 1-0, 0-1, 0-0, 1-0)
0-1 - Rzeszutko - Ferenc, 6:12
1-1 - Harcharik - Wirołajnen, 9:34
2-1 - Fabry - Łymanski, 38:38
2-2 - Vitek - Kotlorz, 46:04
3-2 - Nikiforov, DRZK
Orlik: Nobis, Murray - Kostek, Obrał, Szczurek, Szydło, F. Stopiński - M. Valeczko, Stopiński, Fabry, Korzeniowski, Łymanski - Bychawski, Sznotala, Wirołajnen, Harcharik, Gawlik oraz Rompkowski, Zwierz, Wójcik.
GKS: Żigardy - Pociecha, Sokół, Woźnica, Bagiński, Vitek - Wanacki, Kotlorz, Galant, Majoch, Różycki - Ferenc, Mojżisz, Guzik, Rzeszutko, Kuzin.
Kary: 4-6 min.