Orange Sport po śląsku

07.01.2009
Nie wiesz, co to jest "elwer", "tor", "aus"? Szybko się nauczysz. Telewizja Orange Sport będzie pokazywać ligowe mecze z komentarzem po śląsku. - Robimy to z szacunku dla śląskiej piłki nożnej - mówi Janusz Basałaj, szef stacji.
Śląski język coraz odważniej wkracza do telewizji. Niespodzianka czeka widzów telewizji Orange Sport, kanału sportowego stworzonego przez Telekomunikację Polską. - Bardzo szanuję Śląsk i sportowe dokonania tego regionu. Jest tu też sporo klubów piłkarskich i choć nie są one pierwszą siłą polskiego futbolu, to patrząc na pełne trybuny w Chorzowie czy Zabrzu, robi to wrażenie - wyjaśnia Basałaj.

Pierwsi komentatorzy już są. To aktor Bogdan Kalus, znany widzom m.in. z serialu "Ranczo", a także bycia w przeszłości spikerem na stadionie Ruchu Chorzów, oraz pochodzący z Zabrza szkoleniowiec Jan Żurek, który dziś jest także ekspertem Orange Sport w meczach ligowych. - Na próbę nagraliśmy już fragmenty komentarza do meczu Polonii Bytom z Piastem Gliwice - mówi szef stacji. - Wypadło zabawnie. Basałaj słynie z pomysłów. Na pewno dzięki temu będzie mnóstwo śmiechu i rozrywki - twierdzi znany na Śląsku trener.

Również sportowcy z regionu chwalą pomysłodawcę. Jacek Wiśniewski, wychowanek Concordii Knurów, a potem przez wiele lat piłkarz Górnika Zabrze, z gwarą radzi sobie bardzo dobrze. Czy jest gotowy podjąć się komentowania spotkań? - Jasne, że bym sobie poradził! Jeśli mnie zaproszą do współpracy, to nie pożałują. Ludzie zamiast patrzeć na piłkę, będą się śmiać.  W ekipie komentatorów chętnie widziałbym "Ecika" Janoszkę, Arka Kampkę i Stasia Wróbla. Zrobimy prawdziwy "szoł" - mówi Wiśniewski.

Na razie nie wiadomo, kiedy dokładnie w Orange Sport pojawią się komentarze po śląsku. - Chcemy zacząć od rundy wiosennej - zapowiada Basałaj.
źródło: gazeta.pl

Przeczytaj również