Operacja "big lift" rozpoczęta. Wielkie prace na Stadionie Śląskim
05.07.2011
Aby dobrze wykonać pracę, trzeba podnieść konstrukcję dachu ważącą ok 850 ton. Nie obejdzie się bez pomocy 80 mechanicznych siłowników. Dodatkowo, firma budująca musi się uporać z dachem do końca października, bo tylko do tego czasu temperatura będzie na tyle przyswajalna, aby uszczelnić płyty poliwęglanowe, które znajdą się na dachu, specjalną folią.
- Cała operacja nosi nazwę "big lift" i potrwa 12 dni. Na razie trwa wyrównywanie poziomu naprężenia każdej z 40 lin. Najbardziej efektowna część montażu, czyli podnoszenie do góry konstrukcji, na której rozpięty zostanie poliwęglanowy dach, rozpocznie się pod koniec tego tygodnia - mówi inż. Andrzej Bilnik.
Na tym jednak prace się nie kończą. Co jest jeszcze do zrobienia? - Po zakończeniu "big liftu", czyli podniesieniu linowej konstrukcji na poziom dachu, zacznie się montaż ożebrowania, na którym ułożone zostaną płyty poliwęglanowe. Na ziemi zmontowane są już 24 takie segmenty, a kolejne czekają na przygotowanie - dodaje Bilnik.
Przez korygowanie wadliwego elementu prace przesunęły się o kilka miesięcy. Planowo, "big lift" miał rozpocząć się w marcu.
- Cała operacja nosi nazwę "big lift" i potrwa 12 dni. Na razie trwa wyrównywanie poziomu naprężenia każdej z 40 lin. Najbardziej efektowna część montażu, czyli podnoszenie do góry konstrukcji, na której rozpięty zostanie poliwęglanowy dach, rozpocznie się pod koniec tego tygodnia - mówi inż. Andrzej Bilnik.
Na tym jednak prace się nie kończą. Co jest jeszcze do zrobienia? - Po zakończeniu "big liftu", czyli podniesieniu linowej konstrukcji na poziom dachu, zacznie się montaż ożebrowania, na którym ułożone zostaną płyty poliwęglanowe. Na ziemi zmontowane są już 24 takie segmenty, a kolejne czekają na przygotowanie - dodaje Bilnik.
Przez korygowanie wadliwego elementu prace przesunęły się o kilka miesięcy. Planowo, "big lift" miał rozpocząć się w marcu.
Polecane