Odra zagra historyczny finał w Wodzisławiu?
29.04.2009
Klub znad czeskiej granicy do tej pory najdalej docierał do półfinału. W 1997 roku przegrał walkę o finał Pucharu Polski. Natomiast trzy lata później nie przebrnął tego samego etapu w rozgrywkach Pucharu Ligi. Po wtorkowym zwycięstwie w Bełchatowie kibice z Wodzisławia wreszcie będą mogli emocjonować się finałowym pojedynkiem z udziałem swojej drużyny. - Awansowaliśmy do finału zasłużenie. Byliśmy w półfinale zespołem zdecydowanie lepszym - uważa prezes Odry, Ireneusz Serwotka.
Na zwycięzcę Pucharu Ekstraklasy czeka 600 tysięcy złotych. Klub z Wodzisławia już teraz zarobił na tych rozgrywkach 400 tysięcy. - Ile z tej kwoty otrzymają piłkarze? To sprawa wewnątrzklubowa. Ustalenia zostały przez zawodników zaakceptowane. Mają, o co grać - przekonuje Serwotka. Jak udało nam się dowiedzieć, gracze Odry mają podzielić się połową z wygranych pieniędzy. - To nie jest najważniejsze. Liczy się teraz każdy kolejny mecz ligowy. Najpierw coś osiągnijmy, a dopiero później mówmy o pieniądzach - zaznacza Serwotka.
Istnieje duże prawdopodobieństwo, że finałowy pojedynek odbędzie się w Wodzisławiu. - Wysłaliśmy zapytanie do wszystkich półfinalistów o możliwość organizacji tego spotkania. Chcemy, aby - zgodnie z tradycją pucharu - finałowy mecz został rozegrany na obiekcie jednego z jego uczestników - mówi rzecznik prasowy Ekstraklasy, Adrian Skubis.
Sęk w tym, że o meczu finałowym myślą również we Wrocławiu. To najprawdopodobniej Śląsk będzie rywalem Odry. Wrocławianie wygrali pierwsze półfinałowe spotkanie z Arką Gdynia aż 3-0. - Regulamin mówi, że formalnym gospodarzem finału będzie drużyna, która w poprzednich rozgrywkach ekstraklasy zajęła wyższą pozycję w ligowej tabeli. Miejsce rozegrania potyczki zostanie natomiast wybrane w najbliższych dniach przez Ekstraklasę - kończy Skubis.
Na zwycięzcę Pucharu Ekstraklasy czeka 600 tysięcy złotych. Klub z Wodzisławia już teraz zarobił na tych rozgrywkach 400 tysięcy. - Ile z tej kwoty otrzymają piłkarze? To sprawa wewnątrzklubowa. Ustalenia zostały przez zawodników zaakceptowane. Mają, o co grać - przekonuje Serwotka. Jak udało nam się dowiedzieć, gracze Odry mają podzielić się połową z wygranych pieniędzy. - To nie jest najważniejsze. Liczy się teraz każdy kolejny mecz ligowy. Najpierw coś osiągnijmy, a dopiero później mówmy o pieniądzach - zaznacza Serwotka.
Istnieje duże prawdopodobieństwo, że finałowy pojedynek odbędzie się w Wodzisławiu. - Wysłaliśmy zapytanie do wszystkich półfinalistów o możliwość organizacji tego spotkania. Chcemy, aby - zgodnie z tradycją pucharu - finałowy mecz został rozegrany na obiekcie jednego z jego uczestników - mówi rzecznik prasowy Ekstraklasy, Adrian Skubis.
Sęk w tym, że o meczu finałowym myślą również we Wrocławiu. To najprawdopodobniej Śląsk będzie rywalem Odry. Wrocławianie wygrali pierwsze półfinałowe spotkanie z Arką Gdynia aż 3-0. - Regulamin mówi, że formalnym gospodarzem finału będzie drużyna, która w poprzednich rozgrywkach ekstraklasy zajęła wyższą pozycję w ligowej tabeli. Miejsce rozegrania potyczki zostanie natomiast wybrane w najbliższych dniach przez Ekstraklasę - kończy Skubis.
Polecane