Odra W. - Śląsk 0-1. Beniaminek z pucharem. Finał ze skandalem w tle

13.05.2009
Puchar Ekstraklasy nie dla wodzisławian, choć ich trener, Ryszard Wieczorek, w drugiej połowie postawił wszystko na jedną kartę. Wszystko co najciekawsze wydarzyło się... po końcowym gwizdku arbitra.
Nie udało się zapisać Odrze na kartach historii. Śląsk przez cały okres gry prezentował się lepiej i dojrzalej na tle słabo grających wodzisławian. Gospodarze najlepszej okazji przed przerwą nie wykorzystali po dośrodkowaniu Małkowskiego. Z piłką w polu karnym minął się Moskal, który tuż po zakończeniu finału przybrał znany na całą Polskę pseudonim - "Tomasz M.".

Śląsk porządnie zagroził bramce Stachowiaka po niespełna pół godzinie. Po uderzeniu Łukasiewicza górą był jeszcze bramkarz Odry. Kilka minut później musiał jednak wyciągać futbolówkę z siatki. Strzałem zza "szesnastki" golkipera miejscowych pokonał Ulatowski. Niedługo mogło być już po meczu, ale po próbie Sotirovicia piłka odbiła się od poprzeczki.

Druga część gry to bicie głową w mur wodzisławian. Napastnicy Odry rzadko przedostawali się pod pole karne Śląska, a kiedy im się już udawało, ich strzały były zbyt lekkie by pokonać Kaczmarka. Tymczasem nastawieni na grę z kontry wrocławianie bliscy byli rozstrzygnięcia meczu na swoją korzyść. Na drodze do szczęścia Sotirovicia ponownie stanęła górna część bramki Stachowiaka. Podobnego pecha miał Bagnicki, który chwilę wcześniej pojawił się na murawie. - Zrobiłem wszystko tak jak powinienem. Uderzyłem natychmiast, ale niestety piłka nie wpadła do siatki - żalił się napastnik Odry.

Gospodarzom nie udało się wyrównać i tym samym doprowadzić do rzutów karnych. Po ostatnim gwizdku arbitra zawodnicy Śląska mogli wznieść w górę trofeum za zdobycie Pucharu Ekstraklasy, ciesząc się wraz ze swoimi kibicami. - Zaprzepaściliśmy niepowtarzalną szansę, aby zdobyć ten puchar. Jak tak na niego spojrzałem po meczu, poczułem ogromny niedosyt - przyznał Sławomir Szary, obrońca Odry.

Ten kto myślał, że to koniec emocji na stadionie w Wodzisławiu - grubo się pomylił. Jeden z piłkarzy Śląska, wraz se swoim kolegą z przeciwnej drużyny, zostali zatrzymani przez funkcjonariuszy CBA i odwiezieni do Wrocławia.

[url=http://sportslaski.pl/Dwaj-pilkarze-zatrzymani-przez-CBA-po-finale-Pucharu-Ekstraklasy,sport-slaski,8190,info.html][b]Przeczytaj: Dwaj piłkarze zatrzymani przez CBA po finale Pucharu Ekstraklasy! :>[/b][/url]

Pod szatniami

[b]Maciej Małkowski[/b] (pomocnik Odry): Spotkanie zaczęło się dla nas dobrze. Mieliśmy przewagę, która nie przekładała się jednak na sytuacje podbramkowe. Później Śląsk przejął inicjatywę w środku pola, co poskutkowało straconą bramką. Mieli jeszcze kilka dobrych okazji, których nie wykorzystali. Pomyślałem, że to powinno się zemścić. Śląsk to taki zespół, że jeśli pierwszy zdobędzie gola to bardzo trudno jest go dogonić.

[b]Krzysztof Ulatowski[/b] (pomocnik Śląska): Nie strzeliliśmy gola na 2-0 i w końcówce niepotrzebnie zrobiło się nerwowo. W przeciągu całego meczu byliśmy jednak zespołem lepszym. Trener od samego początku powtarzał nam, że bez względu na rangę rozgrywek mamy walczyć o zwycięstwo. Bardzo cieszymy się z tego trofeum, tym bardziej, że jesteśmy beniaminkiem w ekstraklasie.

[b]Sławomir Szary [/b](obrońca Odry): Sukces był na wyciągnięcie ręki. Mieliśmy jedną dogodną sytuację, by doprowadzić do wyrównania. Śląsk tego dnia był od nas lepszy.

Konferencja prasowa

[b]Ryszard Tarasiewicz[/b] (trener Śląska): Od początku podeszliśmy bardzo poważnie do tego pucharu i szkoda by było dojść do finału i w nim nie wygrać. Udało nam się to i jestem zadowolony ze zwycięstwa. Tak samo jak zawodnicy i nasi kibice.

[b]Ryszard Wieczorek[/b] (trener Odry): My również mieliśmy apetyt na jego zdobycie, skoro doszliśmy do finału, a w dobrym stylu ograliśmy w półfinale GKS Bełchatów. Mecz trzymał w napięciu do ostatniej minuty. Patrząc przez pryzmat całych rozgrywek, muszę pogratulować moim zawodnikom. Odra po raz pierwszy awansowała do finału, a wszyscy stanęli na wysokości zadania. Poza tym organizatorzy przygotowali odpowiednią oprawę spotkania, godną takich wielkich wydarzeń. [url=http://www.sportslaski.pl/live.php?id=138][b][/b][/url][b][/b][b][/b]
autor: Sebastian Skierski

Przeczytaj również