Odra nie jedzie na marne?

23.09.2008
Aż do Gdyni udali się piłkarze z Wodzisławia Śląskiego. – Nie jedziemy taki kawał na marne – zapowiada Maciej Małkowski.
Po meczu z Polonią Bytom znów wróciło pytanie, dlaczego Odrze Wodzisław nie idzie na obcych stadionach tak dobrze, jak u siebie. Janusz Białek ma swoją teorię na ten temat. – Zwycięski mecz z Legią Warszawa wyrwał nas z szarości i marazmu gier rozgrywanych w Wodzisławiu Śląskim. Teraz potrzeba nam podobnej wygranej na wyjeździe. Ci zawodnicy muszą po prostu uwierzyć w siebie – uważa szkoleniowiec Odry.

Samym zawodnikom znacznie trudniej wytłumaczyć kompleks meczów rozgrywanych poza Bogumińską. – Z Lechią zabrakło konsekwencji. Pierwsza połowa w naszym wykonaniu była naprawdę dobra – przekonuje Arkadiusz Aleksander na podstawie ostatniego wyjazdu. Teraz przed Odrą kolejna podróż nad Wybrzeże. Tym razem nie Gdańsk, a Gdynia. Przeciwnikiem będzie chyba najtrudniejszy z możliwych do wylosowania zespołów – Arka, która choć jest beniaminkiem, to radzi sobie w ekstraklasie bardzo dzielnie.

- Nie jedziemy jednak taki kawał na marne. Chcemy awansować do następnej rundy Pucharu Polski, a przy okazji możemy przełamać tę wyjazdową serię – zauważa Maciej Małkowski. Trener Janusz Białek nadal nie może skorzystać z usług Bartłomieja Sochy i najpewniej też Marcina Dymkowskiego. Na występ przeciw Arce liczą tacy zawodnicy, jak Bartosz Hinc, Piotr Szymiczek, Marcin Kokoszka, czy Aleksander Kwiek.

[b]Arka Gdynia – Odra Wodzisław[/b]
środa, godzina 20:00
sędziuje Szymon Marciniak (Płock)
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również