Obrońca Polonii Bytom blisko III-ligowca. "Muszę się odbudować"

08.02.2010
Marcel Surowiak będzie prawdopodobnie grał w LZS-ie Leśnica. - Z trenerem Kaniuką jestem już po słowie - przyznaje piłkarz, który ma wciąż ważną umowę na Olimpijskiej.
To nie tak miało być... Gdy rok temu zamieniał Odrę Opole na Polonię Bytom, miał z marszu załatać lukę po odchodzącym właśnie do Legii Warszawa Marcinie Komorowskim. Skończyło się na tym, że Marcel Surowiak rozegrał w elicie zaledwie jeden mecz, a nowy sezon rozpoczął już na wypożyczeniu w MKS-ie Kluczbork. Ale i tam szło mu jak po grudzie. Doszło nawet do tego, że I-ligowiec - choć nie wiedzieć jakim prawem - wystawił go na listę transferową.

Teraz wszystko wskazuje na to, że wiosnę spędzi w III lidze opolsko-śląskiej. A konkretniej, w LZS-ie Leśnica, w barwach którego zagrał już w weekend w sparingu z Orłem Ząbkowice Śląskie. - Skorzystałem z zaproszenia trenera Kaniuki. Mimo że nigdy nie mieliśmy okazji współpracować, to znamy się dobrze - przyznaje 28-latek. Jednocześnie zdradza, że szkoleniowiec jest już na jego angaż zdecydowany. Pozostaje dogadać się co do finansów...

- Ale tu nie powinno być żadnych problemów - zapowiada. Jak bowiem sam podkreśla, najważniejsze są dla niego regularne występy. - Chcę się przede wszystkim odbudować. Jeśli mi się uda, to w lecie postaram się wrócić na wyższy szczebel. Teraz nie ma raczej takiej szansy, bo większość klubów pozamykała już swoje kadry. Trochę w tym wszystkim mojej winy, bo za późno rozwiązałem kontrakt z Kluczborkiem. Trzeba było się wcześniej obudzić - nie kryje.

Surowiak nie zamyka też wcale rozdziału o nazwie "Polonia Bytom". Zwłaszcza że na Olimpijskiej wiąże go jeszcze 1,5-roczny kontrakt. - Gdybym tylko wrócił do formy, jaką prezentowałem w Odrze, to czemu miałbym raz jeszcze nie spróbować sił w Polonii? - zapytuje.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również