Obóz dla bezrobotnych piłkarzy nie wypalił. Dlaczego?
10.01.2013
Zgrupowanie, które miało kosztować 3,5 tysiąca złotych, miało się odbyć w dniach 10-19 stycznia. Obóz miał być prowadzony przez Pawła Sibika, Piotra Sowisza, pomoc zadeklarowali także Artur Płatek i Grzegorz Mielcarski. Coś, co na Zachodzie jest normą, u nas niestety jeszcze nie ma prawa bytu.
Jeszcze w poniedziałek było ledwie czterech zawodników, którzy wpłacili zaliczki. Do wczoraj było dziesięć zgłoszeń, głównie młodych piłkarzy, ale w tym gronie był też jeden były reprezentant kraju - Michał Stasiak.
- Być może zadziałał efekt psychologiczny. Część bardziej znanych piłkarzy mogła się obawiać przyjazdu ze względu na wstyd, że nie potrafią sobie znaleźć nowego klubu. Nie chcieli, żeby pokazywano ich palcami - mówi Sibik. Organizatorzy postanowili, że zgrupowanie zostanie odwołane. - Ale nie zrażamy się, do tematu wrócimy latem - deklaruje Kozielski.
Jeszcze w poniedziałek było ledwie czterech zawodników, którzy wpłacili zaliczki. Do wczoraj było dziesięć zgłoszeń, głównie młodych piłkarzy, ale w tym gronie był też jeden były reprezentant kraju - Michał Stasiak.
- Być może zadziałał efekt psychologiczny. Część bardziej znanych piłkarzy mogła się obawiać przyjazdu ze względu na wstyd, że nie potrafią sobie znaleźć nowego klubu. Nie chcieli, żeby pokazywano ich palcami - mówi Sibik. Organizatorzy postanowili, że zgrupowanie zostanie odwołane. - Ale nie zrażamy się, do tematu wrócimy latem - deklaruje Kozielski.
Polecane