O przyszłości Szczakowianki dyskutowano na sesji rady miejskiej
04.01.2013
Spora część debaty budżetowej pod koniec 2012 roku została poświęcona pieniądzom na sport. Nad losem drużyny pochylił się nawet prezydent Paweł Silbert, który odniósł się do protestu kibiców przed urzędem miasta. - Rozumiem rozgoryczenie kibiców, jednak to nie miasto wycofuje się ze sponsorowania klubu, ale sponsorzy. Dlaczego kibice nie poszli do nich, prosząc o pozostanie w klubie? - zapytał.
Z prezydentem dyskutował Tadeusz Fudała, były prezes Szczakowianki, a obecnie członek Komisju Kultury, Sportu i Turystyki. Zaznaczył, że rozmowa o budżecie nie może dotyczyć tylko III-ligowca, ale sportu pojętego szerzej. Ostatecznie, w dziale "kultura fizyczna" w budżecie jest zapisanych 7 milionów złotych, ale tylko 120 tysięcy dla Szczakowianki. Bez wsparcia sponsorów, taka kwota na utrzymanie III-ligowej drużyny nie wystarczy.
- Nic nie wiem o tym, żeby miasto miało nas dodatkowo wspomóc. 7 stycznia mam gościć na Komisji Kultury, Sportu i Turystyki. Może po nim będę mógł coś oficjalnie powiedzieć na temat losów Szczakowianki - powiedział Andrzej Sojka, prezes klubu.
Z prezydentem dyskutował Tadeusz Fudała, były prezes Szczakowianki, a obecnie członek Komisju Kultury, Sportu i Turystyki. Zaznaczył, że rozmowa o budżecie nie może dotyczyć tylko III-ligowca, ale sportu pojętego szerzej. Ostatecznie, w dziale "kultura fizyczna" w budżecie jest zapisanych 7 milionów złotych, ale tylko 120 tysięcy dla Szczakowianki. Bez wsparcia sponsorów, taka kwota na utrzymanie III-ligowej drużyny nie wystarczy.
- Nic nie wiem o tym, żeby miasto miało nas dodatkowo wspomóc. 7 stycznia mam gościć na Komisji Kultury, Sportu i Turystyki. Może po nim będę mógł coś oficjalnie powiedzieć na temat losów Szczakowianki - powiedział Andrzej Sojka, prezes klubu.
Polecane