Nowy trener MRKS-u już odniósł sukces. Zatrzymał lidera zespołu
18.03.2010
- To taki pozytyw, bo i tak nasz bilans transferów jest ujemny - wskazuje Krzysztof Zagórski. W Czechowicach-Dziedzicach w przerwie zimowej pozyskano dobrze znanego Marcina Klaczkę, ale odszedł Tomasz Górkiewicz. - Między innymi na nim opierała się gra. Klaczka? Jest już piłkarzem... wiekowym. Nie ta dynamika i szybkość. A z drugiej strony przyda się taki doświadczony zawodnik, młodzi się będą od niego uczyć - mówi Zagórski, który objął "Walcownię" pod koniec ubiegłego roku.
- Ostatnio miałem mniejszy kontakt z IV ligą - przyznaje szkoleniowiec, który poprzednio związany był z Odrą Wodzisław. Ale co w Czechowicach dobre wiedział. - Od początku zabiegałem o to, żeby został u nas Damian Szczęsny - zdradza. To mu się udało. Najlepszy piłkarz MRKS-u miał propozycję z III ligi. Na testach w BKS-ie zdobył sobie uznanie trenera Marka Mandli, ale ostatecznie do stolicy Podbeskidzia nie trafił.
- Nie dziwię się mu, że chciał odejść. Ma możliwość grania wyżej. Ale to, że został, będzie dla niego nawet z korzyścią. Na pewno nie obniży lotów, a wręcz może "wystrzelić" gdzieś wyżej. To bardzo fajny chłopak. Solidnie trenuje, uważnie mnie słucha - chwali podopiecznego Zagórski.
- Ostatnio miałem mniejszy kontakt z IV ligą - przyznaje szkoleniowiec, który poprzednio związany był z Odrą Wodzisław. Ale co w Czechowicach dobre wiedział. - Od początku zabiegałem o to, żeby został u nas Damian Szczęsny - zdradza. To mu się udało. Najlepszy piłkarz MRKS-u miał propozycję z III ligi. Na testach w BKS-ie zdobył sobie uznanie trenera Marka Mandli, ale ostatecznie do stolicy Podbeskidzia nie trafił.
- Nie dziwię się mu, że chciał odejść. Ma możliwość grania wyżej. Ale to, że został, będzie dla niego nawet z korzyścią. Na pewno nie obniży lotów, a wręcz może "wystrzelić" gdzieś wyżej. To bardzo fajny chłopak. Solidnie trenuje, uważnie mnie słucha - chwali podopiecznego Zagórski.
Polecane