"Niewypały", czyli najsłabsze transfery śląskich klubów
22.10.2009
Kilku naszym klubom trafił się "przestrzały" transferowe. Zatrudniając graczy doświadczonych z niezłą marką w środowisku piłkarskim, każdy liczył, że jeden, czy drugi zawodnik, nie będzie uzupełnieniem kadry, a znacznym wzmocnieniem zespołu. Dla niektórych rzeczywistość okazała się brutalna.
Najbardziej rozczarowani są chyba w Bielsku-Białej. Kto jednak mógł przypuszczać, że Piotr Rocki, który grał m.in. w takich klubach jak: Polonia Warszawa, Górnik Zabrze, Odra Wodzisław, Groclin Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski, czy Legia Warszawa będzie cieniem zawodnika z minionych sezonów? - Ma wysoki kontrakt i bardzo nas zawiódł. Oczekiwaliśmy od niego znacznie więcej - powiedział niedawno dyrektor Podbeskidzia, Władysław Szypuła. "Rocky" w pewnym momencie został nawet przesunięty do rezerw i obniżono mu o połowę zarobki. Być może 35-letni piłkarz swoje najlepsze lata ma już za sobą…
Do Wodzisławia sprowadzono bramkostrzelnego (podobno trafiał do siatki regularnie, ale nikt tego chyba nie widział na własne oczy) Tomasa Radzineviciusa. Miał on rozwiązać problem ze zdobywaniem goli. Apetyty były tym większe, że niesamowicie pozytywne opinie na jego temat można było usłyszeć niemal ze wszystkich stron. - Faktycznie prezentuje się nieźle, ale to za mało. Napastnika rozliczamy ze strzelonych goli. Ta statystyka w jego wypadku jest bardzo słaba - zauważył swego czasu na naszych łamach Janusz Białek, obecnie trener Stalowej Woli.
W najbliższym okienku transferowym na Śląsk nie trafi chyba już żaden snajper z Litwy. Dlaczego? Bo w Bytomiu dwukrotny król strzelców z tamtego kraju nie tylko nie strzela bramek, ale nie potrafi się przebić nawet do kadry meczowej. Doszło nawet do sytuacji, że Jurij Szatałow wolał w meczu z Lechią Gdańsk nie mieć napastnika na ławce rezerwowych niż posadzić na niej Lukszysa! - Jest w bardzo słabej formie. Rozmawiałem z nim na temat przyczyn. Mówił, że ma problemy z aklimatyzacją, bo poziom piłki w Polsce jest znacznie wyższy. Tempo spotkań szybsze, a nawet do pojedynków główkowych trzeba skakać wyżej - opowiadał trener Polonii.
Trochę inaczej wygląda natomiast sytuacja Michała Karwana w Górniku Zabrze. Piłkarz grał regularnie na środku defensywy u boku Michała Pazdana. Jednak od kilku spotkań jego forma była wyjątkowo słaba. Trener Ryszard Komornicki ani myślał dokonywać roszad w formacji obronnej, ale po spotkaniu z ŁKS-em Łódź nie wytrzymał. Były gracz Cracovii w Poznaniu z Wartą już nie zagrał, a klub, choć oficjalnie nie mówi o rozczarowaniu występami Karwana, to rozgląda się za nowym defensorem. - W ekstraklasie musimy mieć znacznie lepszych zawodników na tej pozycji - podkreśla cały czas prezes "Trójkolorowych", Jędrzej Jędrych.
Na Roosevelta już od wielu miesięcy wszyscy zdają sobie sprawę z braku rasowego "łowcy bramek". Cały czas trwają poszukiwania, ale z marnym skutkiem. Zatrudnienie Ensara Arifovicia okazało się całkowitą porażką. Napastnik grywał "ogony", gdzie prezentował się wyjątkowo mizernie, a później pojawił się jeszcze problem z jego pozwoleniem na pracę w Polsce. Teraz nie "łapie się" nawet do meczowej 18-tki. - Jego gra nas absolutnie nie przekonała. Jeśli się to nie zmieni, to długo u nas nie zostanie - stwierdził jakiś czas temu Jędrych.
Nasze TOP 5 letnich "niewypałów" transferowych
1. Piotr Rocki - Podbeskidzie Bielsko-Biała
2. Tomas Radzinevicius - Odra Wodzisław
3. Povilas Lukszys - Polonia Bytom
4. Michał Karwan - Górnik Zabrze
5. Ensar Arifović - Górnik Zabrze
Najbardziej rozczarowani są chyba w Bielsku-Białej. Kto jednak mógł przypuszczać, że Piotr Rocki, który grał m.in. w takich klubach jak: Polonia Warszawa, Górnik Zabrze, Odra Wodzisław, Groclin Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski, czy Legia Warszawa będzie cieniem zawodnika z minionych sezonów? - Ma wysoki kontrakt i bardzo nas zawiódł. Oczekiwaliśmy od niego znacznie więcej - powiedział niedawno dyrektor Podbeskidzia, Władysław Szypuła. "Rocky" w pewnym momencie został nawet przesunięty do rezerw i obniżono mu o połowę zarobki. Być może 35-letni piłkarz swoje najlepsze lata ma już za sobą…
Do Wodzisławia sprowadzono bramkostrzelnego (podobno trafiał do siatki regularnie, ale nikt tego chyba nie widział na własne oczy) Tomasa Radzineviciusa. Miał on rozwiązać problem ze zdobywaniem goli. Apetyty były tym większe, że niesamowicie pozytywne opinie na jego temat można było usłyszeć niemal ze wszystkich stron. - Faktycznie prezentuje się nieźle, ale to za mało. Napastnika rozliczamy ze strzelonych goli. Ta statystyka w jego wypadku jest bardzo słaba - zauważył swego czasu na naszych łamach Janusz Białek, obecnie trener Stalowej Woli.
W najbliższym okienku transferowym na Śląsk nie trafi chyba już żaden snajper z Litwy. Dlaczego? Bo w Bytomiu dwukrotny król strzelców z tamtego kraju nie tylko nie strzela bramek, ale nie potrafi się przebić nawet do kadry meczowej. Doszło nawet do sytuacji, że Jurij Szatałow wolał w meczu z Lechią Gdańsk nie mieć napastnika na ławce rezerwowych niż posadzić na niej Lukszysa! - Jest w bardzo słabej formie. Rozmawiałem z nim na temat przyczyn. Mówił, że ma problemy z aklimatyzacją, bo poziom piłki w Polsce jest znacznie wyższy. Tempo spotkań szybsze, a nawet do pojedynków główkowych trzeba skakać wyżej - opowiadał trener Polonii.
Trochę inaczej wygląda natomiast sytuacja Michała Karwana w Górniku Zabrze. Piłkarz grał regularnie na środku defensywy u boku Michała Pazdana. Jednak od kilku spotkań jego forma była wyjątkowo słaba. Trener Ryszard Komornicki ani myślał dokonywać roszad w formacji obronnej, ale po spotkaniu z ŁKS-em Łódź nie wytrzymał. Były gracz Cracovii w Poznaniu z Wartą już nie zagrał, a klub, choć oficjalnie nie mówi o rozczarowaniu występami Karwana, to rozgląda się za nowym defensorem. - W ekstraklasie musimy mieć znacznie lepszych zawodników na tej pozycji - podkreśla cały czas prezes "Trójkolorowych", Jędrzej Jędrych.
Na Roosevelta już od wielu miesięcy wszyscy zdają sobie sprawę z braku rasowego "łowcy bramek". Cały czas trwają poszukiwania, ale z marnym skutkiem. Zatrudnienie Ensara Arifovicia okazało się całkowitą porażką. Napastnik grywał "ogony", gdzie prezentował się wyjątkowo mizernie, a później pojawił się jeszcze problem z jego pozwoleniem na pracę w Polsce. Teraz nie "łapie się" nawet do meczowej 18-tki. - Jego gra nas absolutnie nie przekonała. Jeśli się to nie zmieni, to długo u nas nie zostanie - stwierdził jakiś czas temu Jędrych.
Nasze TOP 5 letnich "niewypałów" transferowych
1. Piotr Rocki - Podbeskidzie Bielsko-Biała
2. Tomas Radzinevicius - Odra Wodzisław
3. Povilas Lukszys - Polonia Bytom
4. Michał Karwan - Górnik Zabrze
5. Ensar Arifović - Górnik Zabrze
Polecane