Nie potrafią sobie poradzić bez najlepszego strzelca ligi

17.04.2009
- W zimie odeszło od nas ośmiu zawodników. Na ich miejsce przyszło z kolei tylko trzech. Krótka ławka rezerwowych nie może nam służyć - mówi Rafał Grunt, obrońca zawodzącego na starcie wiosny Zagłębiaka Dąbrowa Górnicza.
Nie takiego początku wiosny oczekiwano w Dąbrowie Górniczej. Dwie porażki na "dzień dobry" z drugą rundą zepchnęły zespół z fotela lidera. - Sami jesteśmy zaskoczeni takim obrotem spraw. Z drugiej jednak strony pamiętajmy, że w zimie odeszło od nas ośmiu zawodników. Na ich miejsce przyszło z kolei tylko trzech. Krótka ławka rezerwowych nie może nam służyć - mówi Rafał Grunt. Najbardziej odczuwalny jest brak Artura Nowaka. - Jesienią wszystkie piłki graliśmy praktycznie tylko na niego - przyznaje młody obrońca. Najlepszy strzelec IV ligi trafił do Podbeskidzia Bielsko-Biała, z którego szybko został wypożyczony do Skałki Żabnica.

Do szatni Zagłębiaka wkradło się co prawda lekkie podłamanie, ale... - Cały czas jesteśmy w czołówce tabeli. Rozegraliśmy zresztą o jeden mecz mniej niż najgroźniejsi rywale - przypomina Grunt. Okazją do potwierdzenia swoich wysokich aspiracji będzie jutrzejsze starcie z zamykającą stawkę Unią Rędziny. - Ich pozycja jest myląca. To dobry zespół, który wzmocnił się ostatnio m.in. Kamilem Puchałą z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski i Damianem Sołtysikiem z Rakowa Częstochowa. Podejmą nas na boisku Włodara Częstochowa, które jest znacznie mniejsze od naszego. To może okazać się ich sporym atutem - zauważa wychowanek Górnika Sosnowiec. W jesiennym meczu jego drużyna wygrała z Unią aż 4-0.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również