Nie planują awansu, ale wysoka lokata może to zmienić
30.09.2009
Piłkarze Slavii z siedmiu spotkań jakie dotychczas rozegrali, aż pięć razy gościli na boisku rywala. - Co jednak najważniejsze, to źle się nie prezentowaliśmy. Na wyjazdach zdobyliśmy łącznie siedem punktów i jestem z tego wyniku bardzo zadowolony - mówi Tomasz Grozmani, trener zespołu z Rudy Śląskiej. - Na początku nie wyglądało to najlepiej, bo traciliśmy sporo bramek, ale teraz jest już coraz lepiej. Z MK Górnikiem zachowaliśmy nawet czyste konto. Mecz na zero z tyłu zawsze cieszy - podkreśla.
Choć rudzianie plasują się w tabeli dość wysoko, to jednak w drużynie twardo stąpają po ziemi. - Nie mamy mocarnych planów. W 99% mam do dyspozycji tych samych zawodników, co w roku ubiegłym. Ewentualnie jeśli będziemy wysoko po pierwszej rundzie, to wówczas siądziemy w zimie do stołu z działaczami i zastanowimy się wspólnie co dalej - zapowiada szkoleniowiec Slavii.
Przed zespołem z Rudy Śląskiej jeszcze zaległe spotkanie z Wyzwoleniem Chorzów. W przypadku zwycięstwa, Slavia może się przesunąć nawet na czwarte miejsce w tabeli. Choć w ubiegłym sezonie bronili się przed spadkiem, to jednak widać, że w tym są już zdecydowanie silniejsi. - Zresztą ja uważam, że jeśli trzon zespołu pozostaje ten sam i zespół trenuje w tym składzie przez dłuższy czas, to zawsze wartość drużyny rośnie - twierdzi Grozmani.
Choć rudzianie plasują się w tabeli dość wysoko, to jednak w drużynie twardo stąpają po ziemi. - Nie mamy mocarnych planów. W 99% mam do dyspozycji tych samych zawodników, co w roku ubiegłym. Ewentualnie jeśli będziemy wysoko po pierwszej rundzie, to wówczas siądziemy w zimie do stołu z działaczami i zastanowimy się wspólnie co dalej - zapowiada szkoleniowiec Slavii.
Przed zespołem z Rudy Śląskiej jeszcze zaległe spotkanie z Wyzwoleniem Chorzów. W przypadku zwycięstwa, Slavia może się przesunąć nawet na czwarte miejsce w tabeli. Choć w ubiegłym sezonie bronili się przed spadkiem, to jednak widać, że w tym są już zdecydowanie silniejsi. - Zresztą ja uważam, że jeśli trzon zespołu pozostaje ten sam i zespół trenuje w tym składzie przez dłuższy czas, to zawsze wartość drużyny rośnie - twierdzi Grozmani.
Polecane