Nie chcą grać na bajorach
03.03.2009
Im bliżej inauguracji wiosny w III lidze, tym więcej obaw, czy rzeczywiście dojdzie do niej w zaplanowanym terminie. Wszystko za sprawą pogody, której tak na dobrą sprawę do końca nie da się przewidzieć. A o tym, że aura ma w niższych ligach niebagatelne znaczenie, przekonywać nie trzeba. - Jeśli stan boisk nie będzie co najmniej przyzwoity, to nie wyobrażam sobie, byśmy ruszyli zgodnie z planem - mówi Krzysztof Izydor, trener Rozwoju Katowice.
Trudno zresztą znaleźć choćby jednego szkoleniowca, który miałby w tym temacie odmienne zdanie. - Nie chcemy grać na murawach, które są w tym momencie bajorami - podkreśla Marek Mandla, opiekun BKS-u Stal Bielsko-Biała. - W takich warunkach rządzi przypadek. Co więcej, wzrasta ryzyko kontuzji zawodników. A ich zdrowie jest przecież najważniejsze - dodaje Mandla. Okazuje się jednak, że o przełożeniu premierowej w tym roku kolejki jak na razie nie ma mowy.
- Przyjrzymy się wszystkim murawom, ale już teraz mogę poinformować, że do odwołania inaugurującej wiosnę serii gier nie dojdzie - wyjaśnia Marek Procyszyn, prezes Opolskiego Związku Piłki Nożnej. - 14 marca odbędzie się najprawdopodobniej tylko część spotkań. Tam, gdzie stan płyty nie pozwoli przeprowadzić zawodów, zdecydujemy o zmianie terminu meczu - zaznacza Procyszyn. Biorąc pod uwagę przygotowanie boisk, a także prognozy pogody, szanse na rozegranie o czasie całej kolejki są minimalne.
Trudno zresztą znaleźć choćby jednego szkoleniowca, który miałby w tym temacie odmienne zdanie. - Nie chcemy grać na murawach, które są w tym momencie bajorami - podkreśla Marek Mandla, opiekun BKS-u Stal Bielsko-Biała. - W takich warunkach rządzi przypadek. Co więcej, wzrasta ryzyko kontuzji zawodników. A ich zdrowie jest przecież najważniejsze - dodaje Mandla. Okazuje się jednak, że o przełożeniu premierowej w tym roku kolejki jak na razie nie ma mowy.
- Przyjrzymy się wszystkim murawom, ale już teraz mogę poinformować, że do odwołania inaugurującej wiosnę serii gier nie dojdzie - wyjaśnia Marek Procyszyn, prezes Opolskiego Związku Piłki Nożnej. - 14 marca odbędzie się najprawdopodobniej tylko część spotkań. Tam, gdzie stan płyty nie pozwoli przeprowadzić zawodów, zdecydujemy o zmianie terminu meczu - zaznacza Procyszyn. Biorąc pod uwagę przygotowanie boisk, a także prognozy pogody, szanse na rozegranie o czasie całej kolejki są minimalne.
Polecane