Nie będzie sparingów, bo... trener stwierdził, że są niepotrzebne
16.12.2012
W rozmowie z portalem silesiasport.com, Krzysztof Adamiec, prezes MRKS-u Czechowice-Dziedzice patrzy z niepokojem w przyszłość klubu. - W 2013 roku będziemy obchodzić 92 rok działalności klubu, ale nie będę ukrywał, że sytuacja jest bardzo trudna. Kibice wiedzą doskonale w jakiej sytuacji jest nasza czwartoligowa drużyna, która na półmetku sezonu z dorobkiem 2 punktów zajmuje ostatnie miejsce w tabeli. Jej trener Dariusz Kubica zaplanował początek zimowych treningów na 7 stycznia i będzie się spotykał z zawodnikami, których za dużo nie mamy, cztery razy w tygodniu, to znaczy raz w hali i trzy razy na siłowni oraz zajęciach w terenie, czyli na tak zwanych "treningach tlenowych". Nie mamy planu sparingów, bo szkoleniowiec stwierdził, że nie są mu potrzebne, a jeżeli uzna, że jakaś gra kontrolna się mu przyda w cyklu treningowym to według potrzeb "załatwi" przeciwnika. No cóż, każdy trener ma swoją koncepcję i choć z taką się jeszcze nie spotkałem nie mam się zamiaru wtrącać, bo nie jestem trenerem - mówi prezes.
Sam ma zresztą sporo zmartwień w swojej działce. - Jako prezes muszę jednak dodać, że sytuacja klubu źle wygląda. Porządkowanie dokumentów, próba rozliczenia się z miejskich pieniędzy, znalezienia środków na działalność w następnym roku stanowi problem znacznie większy niż się spodziewałem w momencie przejmowania klubu. Nie wiem jak sobie w tej sytuacji poradzimy... - kończy.
Sam ma zresztą sporo zmartwień w swojej działce. - Jako prezes muszę jednak dodać, że sytuacja klubu źle wygląda. Porządkowanie dokumentów, próba rozliczenia się z miejskich pieniędzy, znalezienia środków na działalność w następnym roku stanowi problem znacznie większy niż się spodziewałem w momencie przejmowania klubu. Nie wiem jak sobie w tej sytuacji poradzimy... - kończy.
Polecane