"Nie będę miał obaw przed objęciem zespołu z jeszcze niższej ligi"

03.02.2011
Jeszcze nie tak dawno temu Damian Galeja świętował awans do II ligi z GKS-em Tychy. Dzisiaj prowadzi zespół IV-ligowy, z którym chce powtórzyć sukces. - Wróciłem do punktu wyjścia - mówi.
Galeja został trenerem Zagłębiaka Dąbrowa Górnicza pod koniec września. Wcześniej prowadził z powodzeniem GKS Tychy, z którym awansował z IV ligi do II. Później został szkoleniowcem III-ligowego Rozwoju Katowice.Teraz ponownie wylądował szczebel niżej.

- Takie są koleje losu. Wróciłem do punktu wyjścia. Większość trenerów w Polsce jest na takiej sinusoidzie. Nie jesteśmy cierpliwym narodem - uważa trener. - Co więcej, gdy zobaczę i poczuję, że druga strona jest otwarta na pomysły, to nie będę miał obaw przed objęciem zespołu z jeszcze niższej ligi - podkreśla.

Na razie Zagłębiak zajmuje szóste miejsce w tabeli. Do prowadzącej Skry Częstochowa traci pięć punktów. W dogonieniu rywali mogą pomóc dobrze znani Galei zawodnicy Rozwoju - Chrisoper Adamczyk, Sebastian Komin, Marcin Łoboda i Andrzej Setlak. Ci piłkarze mogą trafić do Zagłębiaka na wypożyczenie. - Mają papiery na granie. No i miło, że chcą ze mną dalej pracować. To pokazuje, że droga, jaką obrałem w Rozwoju poniekąd okazała się słuszna - cieszy się szkoleniowiec.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również