Nazwy zmienili, ale skuteczności nie stracili!
28.03.2013
Stawce w ekstraklasie przewodzą dwa utytułowane, dobrze znane zespoły, które występuje w tym sezonie pod nowymi nazwami. EC Chorzów Team to oczywiście kontynuator sukcesów Elektrowni Chorzów, natomiast Mondelez International gra zupełnie jak… stary dobry Kraft Foods ;)Elektrownia w ostatniej kolejce zmierzyła się z Die-Techem, który jak co sezon ma plan, aby zająć miejsce na podium. Jak co sezon, mecz tych dwóch drużyn był bardzo zacięty i emocjonujący, choć padło w nim niewiele bramek. To już swego rodzaju tradycja, która znalazła potwierdzenie teraz. Chorzowianie ostatecznie wygrali z zespołem z Tychów 2-1.Mondelez miał ułatwione zadanie z uwagi na braki kadrowe w Wodociągach. Katowiczanie musieli radzić sobie bez dwóch podstawowych napastników, co odbiło się na ich postawie. W dodatku nie wyciągnęli wniosków z ostatniego meczu reprezentacji Polski. Kadra po siedmiu minutach przegrywała z Ukrainą 0-2, podobnie było i w tym meczu RLB.Podobny scenariusz miało starcie wicemistrza z portalem SportSlaski.pl. Sirtel szybko objął dwubramkowe prowadzenie. Błysnął formą Konrad Janusz. Dziennikarze zdołali wyrównać, lecz potem nie zatrzymali Norberta Stworzyjana, który jest mocnym punktem Sirtelu w tym sezonie.Przydałby się taki zawodnik ekipie Polkomtela, która nadal ma problemy, aby wygrywać. Osłabiona kontuzjami, tym razem przegrała z Kliniką 2000. Ale żeby nie było tak minorowo, należy wskazać, że Polkomtel z każdą kolejką gra coraz lepiej. Progres jest widoczny gołym okiem, co wskazuje, że ten zespół w rundzie rewanżowej znów może „zapalić”, a do tego przyzwyczaił w poprzednich sezonach.
Wydarzenie na zapleczu ekstraklasy? Absolutny beniaminek – zespół STS-u odniósł pierwszą wygraną i już nie ma ujemnego dorobku punktowego (oddał jeden z meczów walkowerem). Nawet analitycy tej firmy bukmacherskiej nie przypuszczali, ze ich drużyna zdoła pokonać KPMG. Obie drużyny poszły jednak na wymianę ciosów. Oko za oko, gol za gol. STS wykazał więcej determinacji i w efekcie miał powody do satysfakcji!Kto wie, jak potoczyłoby się spotkanie IT4Q/PIOTRBUD vs Web-Profit.pl, gdyby ta druga drużyna… „dojechała” na pierwszą połowę, używając piłkarskiego slangu. Maciej Kuzlik wraz z kolegami do roboty zabrali się dopiero przy stanie 0-6. Co ciekawe, wyciągnęli wynik do 4-6 i zaczęło pachnieć sensacją! IT4Q/PIOTRBUD w porę jednak opanował sytuację na parkiecie i w efekcie zainkasował komplet punktów. Dawno tak udanego sezonu nie miała drużyna Mentora Graphics. Po pięciu kolejkach zdobyła ona sześć punktów. Ostatnio w dobrym stylu pokonała PUK. Siła gry zespołowej wzięła górę nad indywidualnymi popisami. Mentor był bardzo poukładany i zasłużenie odniósł zwycięstwo.Jedno ze spotkań zostało przełożone. Aż trzy zaległe mecze zostaną rozegrane 2 kwietnia na hali AWF-u Katowice.Nadrabiając zaległości wybieramy bohaterów kilku ostatnich kolejek:Bohater 3. Kolejki – Sebastian Kopeć (Sirtel)To był niesamowity mecz. Sirtel gonił wynik, gonił i w ostatniej minucie doprowadził do remisu. Ba! Kopeć zdobył nie jednego gola w 40. Minucie, lecz na sekundy przed końcową syreną trafił raz jeszcze i dał swojej drużynie zwycięstwo.Bohaterowie 4. Kolejki – Grzegorz Lechowski i Grzegorz Walczak (Saturn)To ten duet rozmontował zasieki obronne Mentora Graphics. Obaj panowie strzelili po trzy bramki. W dodatku bardzo skutecznie bronili wraz z kolegami z zespołu. Efekt? Wygrana 7-0.Bohaterowie 5. Kolejki – Jakub Marschall i Łukasz Miczajka (STS)Dwaj informatycy firmy STS udowodnili, że mają spore umiejętności. W ostatnim meczu każdy z nich strzelił po trzy gole. Ich biorytmy były najwyraźniej bardzo podobne. Szukali się na boisku, świetnie uzupełniali oraz zaimponowali skutecznością.
Wydarzenie na zapleczu ekstraklasy? Absolutny beniaminek – zespół STS-u odniósł pierwszą wygraną i już nie ma ujemnego dorobku punktowego (oddał jeden z meczów walkowerem). Nawet analitycy tej firmy bukmacherskiej nie przypuszczali, ze ich drużyna zdoła pokonać KPMG. Obie drużyny poszły jednak na wymianę ciosów. Oko za oko, gol za gol. STS wykazał więcej determinacji i w efekcie miał powody do satysfakcji!Kto wie, jak potoczyłoby się spotkanie IT4Q/PIOTRBUD vs Web-Profit.pl, gdyby ta druga drużyna… „dojechała” na pierwszą połowę, używając piłkarskiego slangu. Maciej Kuzlik wraz z kolegami do roboty zabrali się dopiero przy stanie 0-6. Co ciekawe, wyciągnęli wynik do 4-6 i zaczęło pachnieć sensacją! IT4Q/PIOTRBUD w porę jednak opanował sytuację na parkiecie i w efekcie zainkasował komplet punktów. Dawno tak udanego sezonu nie miała drużyna Mentora Graphics. Po pięciu kolejkach zdobyła ona sześć punktów. Ostatnio w dobrym stylu pokonała PUK. Siła gry zespołowej wzięła górę nad indywidualnymi popisami. Mentor był bardzo poukładany i zasłużenie odniósł zwycięstwo.Jedno ze spotkań zostało przełożone. Aż trzy zaległe mecze zostaną rozegrane 2 kwietnia na hali AWF-u Katowice.Nadrabiając zaległości wybieramy bohaterów kilku ostatnich kolejek:Bohater 3. Kolejki – Sebastian Kopeć (Sirtel)To był niesamowity mecz. Sirtel gonił wynik, gonił i w ostatniej minucie doprowadził do remisu. Ba! Kopeć zdobył nie jednego gola w 40. Minucie, lecz na sekundy przed końcową syreną trafił raz jeszcze i dał swojej drużynie zwycięstwo.Bohaterowie 4. Kolejki – Grzegorz Lechowski i Grzegorz Walczak (Saturn)To ten duet rozmontował zasieki obronne Mentora Graphics. Obaj panowie strzelili po trzy bramki. W dodatku bardzo skutecznie bronili wraz z kolegami z zespołu. Efekt? Wygrana 7-0.Bohaterowie 5. Kolejki – Jakub Marschall i Łukasz Miczajka (STS)Dwaj informatycy firmy STS udowodnili, że mają spore umiejętności. W ostatnim meczu każdy z nich strzelił po trzy gole. Ich biorytmy były najwyraźniej bardzo podobne. Szukali się na boisku, świetnie uzupełniali oraz zaimponowali skutecznością.
Polecane