Nasza "11" weekendu (21)

14.04.2009
Ile spotkań wygrały nasze drużyny z ekstraklasy i I ligi w ten weekend? Tyle ile Zagłębie w tym roku w Sosnowcu. Są jednak i pozytywy. Bijemy kryzys handlując ze Wschodem.
Bramka

Boris Pesković jest teraz gwiazdą ligi portugalskiej, zatrzymuje asów Sportingu Lizbona i FC Porto, choć mając 31 lat bronił na zapleczu ekstraklasy. Gdzie? W Zagłębiu Sosnowiec. Na tym wątek tego klubu kończymy, bo w dalszej części trzeba byłoby używać nieparlamentarnych słów. Jakub Kafka jest jego rówieśnikiem. Raczej nie podejrzewamy, że niebawem filmy z jego interwencjami podbiją Youtube'a, ale już Kazia Węgrzyna w Lidze+ mogą zachwycić.

Obrona

GKS Tychy wreszcie wygrał. Byłby płacz jak... w Sosnowcu, gdyby na zero nie zagrała defensywa z Maciejem Mańką. Drugim skrajnym obrońcą w naszym zespole jest Damian Mielnik, który zimą myślał o przenosinach do Płocka, ale w końcu i tak oddycha śląskim powietrzem. Para stoperów o zabarwieniu... zabrzańskim. Adam Banaś powinien dostać dwa etaty! Czyści co ma czyścić, a widząc nieporadność napastników, pokazuje im, jak należy strzelać gole "szczupakami". Ofensywne pobudki ma też Krzysztof Markowski. Gola co prawda w Bytomiu nie strzelił, ale za to w destrukcji był bezbłędny. Szczęściem Odry było, że... musiał on zmienić kontuzjowanego Marcina Dymkowskiego.

Pomoc

Otwieramy sezon na "Grzybobranie". Po kombinacyjnych akcjach najpierw do siatki trafił młodszy Rafał, a potem gorszy nie chciał być starszy Wojciech. Drugi z wymienionych po końcowym gwizdku i tak był wściekły. Zaś gdyby pierwszy ponownie miał przy sobie Mariusza Przybylskiego, to pewnie Polonia cieszyłaby się z kompletu punktów. Na nieszczęście bytomian, ten zimą trafił do Górnika i stara się wypracować akcje napastnikom. Sęk w tym, że ci w Zabrzu przypominają yeti.

Napastnik

Na Roosevelta z zazdrością zerkają w stronę Odry, która choć spod czeskiej granicy, to dobre interesy robi ze Wschodem. Importowała sobie 20-latka z Litwy, a ten już nie tylko posturą zaczyna budzić respekt obrońców i bramkarzy. Jego gole dały wodzisławianom wygraną i cenny remis. Kto poza tym w ataku? Wysyłamy powołanie do Gliwic. Jakub Smektała? Był nominowany, ale wypadł ze stawki, bo zachował się jak egoista. Wolimy Sebastiana Olszara. Zaczynamy wierzyć, że Portsmouth FC zatrudniło go kiedyś jako napastnika, a nie w jakimś innym zawodzie. 28-latek zaczyna dochodzić do wysokiej formy. Kto wie, może do Anglii wyjedzie Robert Żbikowski. Snajper GKS-u Jastrzębie szuka roboty. I wcale nie ogranicza się do przeglądania ogłoszeń w gazetach. Wręcz przeciwnie! Montuje całkiem niezłą płytę CD z efektownymi bramkami. "Żbik" może żałować, że w Zabrzu nie pracuje stary duet działaczy, który uwielbiał zatrudniać piłkarzy na podstawie płyt właśnie.


Jakub Kafka (GKS Jastrzębie) - Maciej Mańka (GKS Tychy), Krzysztof Markowski (Odra Wodzisław), Adam Banaś (Górnik Zabrze), Damian Mielnik (GKS Katowice) - Wojciech Grzyb (Ruch Chorzów), Rafał Grzyb (Polonia Bytom), Mariusz Przybylski (Górnik Zabrze) - Sebastian Olszar (Piast Gliwice), Deivydas Matulevicius (Odra Wodzisław), Robert Żbikowski (GKS Jastrzębie).
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również