Nasza "11" weekendu (20)
06.04.2009
[b]Bramka
[/b]
Cierpliwość popłaca. Matko Perdijić długo czekał na swoją szansę w ekstraklasie. Gdy ją dostał, z miejsca stał się bohaterem "Niebieskich". Chorwatowi nie straszne nawet było chamstwo Bartłomieja Dudzica z Cracovii, który zaatakował go kopnięciem rodem z karate.[b] [/b]Wygląda na to, że Krzysztof Pilarz, dotychczasowy nr 1 w bramce Ruchu, musi... uzbroić się w dużą cierpliwość.[b]
Obrona[/b]
Na jej skrzydłach nominalni pomocnicy, choć zarówno Piotr Plewnia, jak i Maksymilian Rogalski z powodzeniem mogą występować w defensywie. W weekend obaj "ciągnęli" do przodu grę odpowiednio GKS-u Katowice i Rakowa Częstochowa. O prawej nodze pierwszego, którą strzelił gola Warcie, napisano od soboty już chyba wszystko. Trudno się jednak dziwić, bowiem o Plewni zwykło się mówić, że nogą potrafi zrobić wszystko, ale tą lewą. Równie dobrze, ale na przeciwnej flance, czuje się Maksymilian Rogalski. As Rakowa dał koncert gry w starciu z Czarnymi Żagań, strzelając bramkę i asystując przy jednym z trafień. Tak znaczących akcentów w ofensywie nie zaliczyli Marcin Krysiński i Kamil Glik, ale od tego w ich drużynach są przecież inni. Popularny "Krycha" potwierdził, że należy mu się miejsce w składzie, o czym Adam Nawałka, trener GieKSy, nie był ostatnio do końca przekonany. Glik po raz kolejny potwierdził natomiast aspiracje do występów w reprezentacji, unieszkodliwiając - będącego cały czas w kręgu zainteresowań selekcjonera - Tomasza Zahorskiego.
[b]Pomoc[/b]
- Kasza, jesteś najlepszy na świecie! - po zakończeniu meczu z Górnikiem krzyknął w stronę Jarosława Kaszowskiego jeden z gliwickich kibiców. Opinia, choć nieco przesadzona, w pewnym stopniu odzwierciedla, jaki wkład w derbowe zwycięstwo miał kapitan Piasta. Trudno wyobrazić sobie tę wygraną bez Mariusza Muszalika. Jego fantastyczny gol do dzisiaj śni się po nocach Sebastianowi Nowakowi, golkiperowi zabrzan. I pomyśleć, że chwilę wcześniej Muszalik - odpuszczając krycie przy świetnej szansie Marisa Smirnovsa - mógł zostać antybohaterem. Takie miano w żadnym wypadku nie grozi Maciejowi Małkowskiego. Jeśli coś ciekawego dzieje się pod bramką rywali Odry, to oznacza, że przy piłce jest właśnie były gracz GKS-u Jastrzębie. Dość powiedzieć, że przy bramce w meczu z Lechią Gdańsk ma więcej zasług niż Deivydas Matulevicius, który wykończył jego akcję.
[b]Atak[/b]
A w nim trójka zawodników, którzy w weekend dopisali do swojego konta po dwa trafienia. Najcenniejsze zaliczył bez wątpienia Krzysztof Chrapek, który "skaleczył" defensywę faworyzowanego Zagłębia Lubin. Chrapek rozpoczyna pościg za przewodzącym w klasyfikacji strzelców Ilijanie Micanskim, a Podbeskidzie już na dobre stawia się w gronie głównych kandydatów do awansu. O promocji do II ligi nie myślą w Walce, ale nie przeszkodziło to zabrzanom zdeklasować BKS Stal Bielsko-Biała, który z kolei marzeń o wyższej lidze nie ukrywa. Najjaśniejszym punktem meczu doświadczony Jarosław Dolny. W Myszkowie na podobny tytuł zapracował Mateusz Kyzioł, napastnik IV-ligowego Włodara.
[b]Matko Perdijić[/b] (Ruch Chorzów) - [b]Maksymilian Rogalski[/b] (Raków Częstochowa), [b]Marcin Krysiński[/b] (GKS Katowice), [b]Kamil Glik[/b] (Piast Gliwice), [b]Piotr Plewnia[/b] (GKS Katowice) - [b]Jarosław Kaszowski [/b](Piast Gliwice),[b] Mariusz Muszalik[/b] (Piast Gliwice), [b]Maciej Małkowski[/b] (Odra Wodzisław) - [b]Mateusz Kyzioł [/b](Włodar Częstochowa), [b]Jarosław Dolny[/b] (Walka Zabrze),[b] Krzysztof Chrapek[/b] (Podbeskidzie Bielsko-Biała).
[/b]
Cierpliwość popłaca. Matko Perdijić długo czekał na swoją szansę w ekstraklasie. Gdy ją dostał, z miejsca stał się bohaterem "Niebieskich". Chorwatowi nie straszne nawet było chamstwo Bartłomieja Dudzica z Cracovii, który zaatakował go kopnięciem rodem z karate.[b] [/b]Wygląda na to, że Krzysztof Pilarz, dotychczasowy nr 1 w bramce Ruchu, musi... uzbroić się w dużą cierpliwość.[b]
Obrona[/b]
Na jej skrzydłach nominalni pomocnicy, choć zarówno Piotr Plewnia, jak i Maksymilian Rogalski z powodzeniem mogą występować w defensywie. W weekend obaj "ciągnęli" do przodu grę odpowiednio GKS-u Katowice i Rakowa Częstochowa. O prawej nodze pierwszego, którą strzelił gola Warcie, napisano od soboty już chyba wszystko. Trudno się jednak dziwić, bowiem o Plewni zwykło się mówić, że nogą potrafi zrobić wszystko, ale tą lewą. Równie dobrze, ale na przeciwnej flance, czuje się Maksymilian Rogalski. As Rakowa dał koncert gry w starciu z Czarnymi Żagań, strzelając bramkę i asystując przy jednym z trafień. Tak znaczących akcentów w ofensywie nie zaliczyli Marcin Krysiński i Kamil Glik, ale od tego w ich drużynach są przecież inni. Popularny "Krycha" potwierdził, że należy mu się miejsce w składzie, o czym Adam Nawałka, trener GieKSy, nie był ostatnio do końca przekonany. Glik po raz kolejny potwierdził natomiast aspiracje do występów w reprezentacji, unieszkodliwiając - będącego cały czas w kręgu zainteresowań selekcjonera - Tomasza Zahorskiego.
[b]Pomoc[/b]
- Kasza, jesteś najlepszy na świecie! - po zakończeniu meczu z Górnikiem krzyknął w stronę Jarosława Kaszowskiego jeden z gliwickich kibiców. Opinia, choć nieco przesadzona, w pewnym stopniu odzwierciedla, jaki wkład w derbowe zwycięstwo miał kapitan Piasta. Trudno wyobrazić sobie tę wygraną bez Mariusza Muszalika. Jego fantastyczny gol do dzisiaj śni się po nocach Sebastianowi Nowakowi, golkiperowi zabrzan. I pomyśleć, że chwilę wcześniej Muszalik - odpuszczając krycie przy świetnej szansie Marisa Smirnovsa - mógł zostać antybohaterem. Takie miano w żadnym wypadku nie grozi Maciejowi Małkowskiego. Jeśli coś ciekawego dzieje się pod bramką rywali Odry, to oznacza, że przy piłce jest właśnie były gracz GKS-u Jastrzębie. Dość powiedzieć, że przy bramce w meczu z Lechią Gdańsk ma więcej zasług niż Deivydas Matulevicius, który wykończył jego akcję.
[b]Atak[/b]
A w nim trójka zawodników, którzy w weekend dopisali do swojego konta po dwa trafienia. Najcenniejsze zaliczył bez wątpienia Krzysztof Chrapek, który "skaleczył" defensywę faworyzowanego Zagłębia Lubin. Chrapek rozpoczyna pościg za przewodzącym w klasyfikacji strzelców Ilijanie Micanskim, a Podbeskidzie już na dobre stawia się w gronie głównych kandydatów do awansu. O promocji do II ligi nie myślą w Walce, ale nie przeszkodziło to zabrzanom zdeklasować BKS Stal Bielsko-Biała, który z kolei marzeń o wyższej lidze nie ukrywa. Najjaśniejszym punktem meczu doświadczony Jarosław Dolny. W Myszkowie na podobny tytuł zapracował Mateusz Kyzioł, napastnik IV-ligowego Włodara.
[b]Matko Perdijić[/b] (Ruch Chorzów) - [b]Maksymilian Rogalski[/b] (Raków Częstochowa), [b]Marcin Krysiński[/b] (GKS Katowice), [b]Kamil Glik[/b] (Piast Gliwice), [b]Piotr Plewnia[/b] (GKS Katowice) - [b]Jarosław Kaszowski [/b](Piast Gliwice),[b] Mariusz Muszalik[/b] (Piast Gliwice), [b]Maciej Małkowski[/b] (Odra Wodzisław) - [b]Mateusz Kyzioł [/b](Włodar Częstochowa), [b]Jarosław Dolny[/b] (Walka Zabrze),[b] Krzysztof Chrapek[/b] (Podbeskidzie Bielsko-Biała).
Polecane