Nasza "11" weekendu (18)
16.03.2009
[b]Bramka[/b]
Już po pierwszej wiosennej kolejce widać, że Jakub Kafka wciąż jest polisą na utrzymanie GKS-u w I lidze. Gdy czeski golkiper jest w formie, zespołowi z Jastrzębia niestraszne nawet błędy jego defensorów. Więcej wiedzą o tym w Opolu. - Bez Jakuba trudno byłoby nam myśleć o zwycięstwie - podsumował mecz z Odrą trener Jerzy Wyrobek.
[b]
Obrona[/b]
Złożona z przedstawicieli drużyn, które w minionej kolejce absolutnie nie należały do faworytów. Tymczasem udanymi występami cała czwórka może zapewnić sobie miano... faworytów swoich szkoleniowców. Najmocniej zaskoczył Adam Marciniak. - To był strzał życia - skomentował swoją fantastyczną bramkę w meczu z Lechem lewy defensor Górnika. Aspiracje do zadomowienia się na stałe na przeciwległej flance, ale w chorzowskim Ruchu, zgłosił Ariel Jakubowski. I pomyśleć, że jeszcze zimą działacze "Niebieskich" zastanawiali się, czy nie lepiej byłoby się z nim rozstać. Takich wątpliwości nie mieli i przez długi czas mieć nie będą w Zabrzu i Gliwicach. Michał Pazdan i Kamil Glik, jako duet podstawowych obrońców reprezentacji kraju? Patrząc na ich postawę w niedzielnych spotkaniach, jak najbardziej!
[b]
Pomoc[/b]
Czyli wskazówka dla trenera Bogusława Pietrzaka, w którym miejscu na boisku najlepiej czują się Tomasz Brzyski i Wojciech Grzyb. Pierwszy próbowany był już zarówno w defensywie, jak i w roli rozgrywającego. Mecz z Polonią pokazał, że Ruch największy pożytek ma z Brzyskiego na boku pomocy. To samo tyczy się Grzyba. Lata lecą, a kapitan chorzowian wciąż jest jednym z lepszych skrzydłowych w lidze. Jego występ w Bytomiu? Majstersztyk. Na miano czołowego gracza środka pola pracuje natomiast Grzegorz Baran. Ten sam, który w sobotę zneutralizował poczynania pary Jerzy Brzęczek - Rafał Grzyb. Zneutralizować nie dał się z kolei w Gdyni Marcin Bojarski. Komentarze głoszące, że jego letni transfer na Okrzei to nieporozumienie, należy schować głęboko do szuflady.
[b]Atak[/b]
Mieszanka wybuchowa. Z jednej strony doświadczony Robert Żbikowski, z drugiej nieopierzony jeszcze Artur Sobiech. Skutek ich weekendowych występów jednak podobny, a więc frustracja obrońców odpowiednio Odry Opole i Polonii Bytom. Popularny "Żbik" nieprzerwanie ciągnie ofensywę Jastrzębia, od czasu do czasu urzekając kibiców zagraniami godnymi najlepszych lig świata. Bo i jak inaczej opisać jego niewiarygodnie precyzyjny strzał z soboty? Mniej efektowny, ale za to równie efektywny był Sobiech. W Chorzowie ponoć nie narzekają już na brak klasowego napastnika...
[b]
Jakub Kafka[/b] (GKS Jastrzębie) - [b]Ariel Jakubowski [/b](Ruch Chorzów), [b]Kamil Glik [/b](Piast Gliwice), [b]Michał Pazdan [/b](Górnik Zabrze), [b]Adam Marciniak [/b](Górnik Zabrze) - [b]Wojciech Grzyb [/b](Ruch Chorzów), [b]Grzegorz Baran[/b] (Ruch Chorzów), [b]Tomasz Brzyski[/b] (Ruch Chorzów) - [b]Marcin Bojarski[/b] (Piast Gliwice) - [b]Robert Żbikowski [/b](GKS Jastrzębie), [b]Artur Sobiech[/b] (Ruch Chorzów).
Już po pierwszej wiosennej kolejce widać, że Jakub Kafka wciąż jest polisą na utrzymanie GKS-u w I lidze. Gdy czeski golkiper jest w formie, zespołowi z Jastrzębia niestraszne nawet błędy jego defensorów. Więcej wiedzą o tym w Opolu. - Bez Jakuba trudno byłoby nam myśleć o zwycięstwie - podsumował mecz z Odrą trener Jerzy Wyrobek.
[b]
Obrona[/b]
Złożona z przedstawicieli drużyn, które w minionej kolejce absolutnie nie należały do faworytów. Tymczasem udanymi występami cała czwórka może zapewnić sobie miano... faworytów swoich szkoleniowców. Najmocniej zaskoczył Adam Marciniak. - To był strzał życia - skomentował swoją fantastyczną bramkę w meczu z Lechem lewy defensor Górnika. Aspiracje do zadomowienia się na stałe na przeciwległej flance, ale w chorzowskim Ruchu, zgłosił Ariel Jakubowski. I pomyśleć, że jeszcze zimą działacze "Niebieskich" zastanawiali się, czy nie lepiej byłoby się z nim rozstać. Takich wątpliwości nie mieli i przez długi czas mieć nie będą w Zabrzu i Gliwicach. Michał Pazdan i Kamil Glik, jako duet podstawowych obrońców reprezentacji kraju? Patrząc na ich postawę w niedzielnych spotkaniach, jak najbardziej!
[b]
Pomoc[/b]
Czyli wskazówka dla trenera Bogusława Pietrzaka, w którym miejscu na boisku najlepiej czują się Tomasz Brzyski i Wojciech Grzyb. Pierwszy próbowany był już zarówno w defensywie, jak i w roli rozgrywającego. Mecz z Polonią pokazał, że Ruch największy pożytek ma z Brzyskiego na boku pomocy. To samo tyczy się Grzyba. Lata lecą, a kapitan chorzowian wciąż jest jednym z lepszych skrzydłowych w lidze. Jego występ w Bytomiu? Majstersztyk. Na miano czołowego gracza środka pola pracuje natomiast Grzegorz Baran. Ten sam, który w sobotę zneutralizował poczynania pary Jerzy Brzęczek - Rafał Grzyb. Zneutralizować nie dał się z kolei w Gdyni Marcin Bojarski. Komentarze głoszące, że jego letni transfer na Okrzei to nieporozumienie, należy schować głęboko do szuflady.
[b]Atak[/b]
Mieszanka wybuchowa. Z jednej strony doświadczony Robert Żbikowski, z drugiej nieopierzony jeszcze Artur Sobiech. Skutek ich weekendowych występów jednak podobny, a więc frustracja obrońców odpowiednio Odry Opole i Polonii Bytom. Popularny "Żbik" nieprzerwanie ciągnie ofensywę Jastrzębia, od czasu do czasu urzekając kibiców zagraniami godnymi najlepszych lig świata. Bo i jak inaczej opisać jego niewiarygodnie precyzyjny strzał z soboty? Mniej efektowny, ale za to równie efektywny był Sobiech. W Chorzowie ponoć nie narzekają już na brak klasowego napastnika...
[b]
Jakub Kafka[/b] (GKS Jastrzębie) - [b]Ariel Jakubowski [/b](Ruch Chorzów), [b]Kamil Glik [/b](Piast Gliwice), [b]Michał Pazdan [/b](Górnik Zabrze), [b]Adam Marciniak [/b](Górnik Zabrze) - [b]Wojciech Grzyb [/b](Ruch Chorzów), [b]Grzegorz Baran[/b] (Ruch Chorzów), [b]Tomasz Brzyski[/b] (Ruch Chorzów) - [b]Marcin Bojarski[/b] (Piast Gliwice) - [b]Robert Żbikowski [/b](GKS Jastrzębie), [b]Artur Sobiech[/b] (Ruch Chorzów).
Polecane